Zamknij

36-latka zataiła przed rodziną, że ma COVID-19. Wszyscy zmarli

05.02.2021 06:29
koronawirus
fot. NICOLAS TUCAT/AFP/East News

Mieszkanka Wenezueli zataiła przed bliskimi, że zaraziła się koronawirusem. Kilka tygodni później cała jej rodzina trafiła do szpitala. Historia ma tragiczny finał.

36-letnia Verónica García Fuentes ze stanu Tachira w Wenezueli zachorowała w połowie grudnia. Test PCR, który wykonała, dał wynik pozytywny. Kobieta nie powiedziała jednak bliskim, że ma COVID-19. Odizolowała się od męża i dzieci, mówiąc, że ciężko przechodzi grypę.

Wenezuela. Zataiła przed bliskimi, że ma COVID-19

Według wenezuelskiego dziennika "La Nación" Fuentes ukryła swoją diagnozę ze strachu. O tym, że zaraziła się SARS-CoV-2, powiedziała mężowi dopiero pod koniec grudnia. Chciała powstrzymać 33-latka przed pójściem na spotkanie rodzinne i uchronić krewnych przed infekcją.

W styczniu Fuentes zachorowała na zapalenie płuc. Dwa tygodnie później jej stan się pogorszył i 36-latka trafiła do szpitala. Wtedy na obecność koronawirusa przebadała się cała jej rodzina. Mimo że nie mieli objawów, testy okazały się pozytywne.

Kilka dni później do placówki z poważnymi objawami trafił także mąż Fuentes, a tydzień później oboje zmarli. Do końca stycznia zmarło również troje dzieci pary: jedno w wieku 17 lat i czteroletnie bliźniaki.

Eksperci ostrzegają, aby w przypadku każdej infekcji zachować czujność. - Wszystko, co wygląda jak COVID-19, jest COVID-19, dopóki nie zostanie udowodnione coś przeciwnego - mówiła lekarka Amelia Fressen cytowana przez "La Nación".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Newsweek.com