Zamknij

Kraska: Koronasceptycy? Wybucham złością. Część moich kolegów zmarło na COVID-19

15.10.2020 12:43
Waldemar Kraska
fot. Mateusz Grochocki/East News

Waldemar Kraska odniósł się do słów Jacka Sasina o "braku woli" części środowiska lekarskiego w zwalczaniu epidemii. - Jestem lekarzem i wiem, że lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni są od samego początku na sto procent zaangażowani w walkę – powiedział. Dodał także, że wybucha ze złości, kiedy słyszy komentarze koronasceptyków.

Wicepremier Jacek Sasin we wtorek Programie Pierwszym Polskiego Radia stwierdził, że szpitale dysponują odpowiednią liczbą łóżek, respiratorów i innych środków medycznych, ale "niestety występuje taki problem jak brak woli części środowiska lekarskiego". "Oczywiście bardzo wielu lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego z wielkim poświęceniem wykonuje swoje obowiązki, ale część tych obowiązków wykonywać nie chce" – mówił Sasin.

Poproszony o komentarz do tej wypowiedzi w Polskim Radiu 24 wiceminister Waldemar Kraska powiedział w czwartek, że jest lekarzem i wie, że lekarze od samego początku w stu procentach zaangażowani są w walkę z epidemią. - Tak samo jak pielęgniarki i ratownicy medyczni – uściślił. Podziękował też za ich zaangażowanie.

Zobacz także

Kraska: personel medyczny jest zaangażowany na sto procent w walkę z epidemią

- Jest okazja do podziękowania wszystkim medykom za ich ciężką pracę. Nie tylko jest to praca fizyczna, ale bardzo duża odpowiedzialność psychiczna, ale także narażanie siebie i swoich bliskich, bo pracujemy w ciężkich warunkach. Jesteśmy narażeni na tę infekcję. Jesteśmy ludźmi, tak samo możemy zachorować. Ta infekcja może przebiegać w różny sposób. Wiemy, ilu medyków już zachorowało. Niestety też część moich koleżanek i kolegów z tego powodu zmarło, więc wszystkie ręce na pokład. Wiem, że służba zdrowia stanie na wysokości zadania. Jesteśmy do tego mocno przygotowani i zdesperowani, by pomagać Polkom – powiedział wiceminister.

Zobacz także

Kraska dodał, że prognozy, jeśli chodzi o rozwój epidemii, nie są optymistyczne, ale jej przebieg zależy od naszych zachowań. Mówił też o tym, że sytuacja w poszczególnych województwach różni się, jeśli chodzi o infrastrukturę szpitalną, ale sytuacja jest taka, że respiratorów ubywa, bo "przybywa osób, które wymagają terapii respiratorowej". Dane ze środy 14 października pokazały wykorzystanie ponad 6 tys. łóżek covidowych i 467 respiratorów, podczas gdy 14 września hospitalizowanych było 1972 chorych, a 87 ze wspomaganych oddechem.

Kraska: Wybucham złością, gdy słyszę koronasceptyków

Wiceminister pytany był o to, gdzie najczęściej dochodzi do zakażeń. - To są miejsca, w których się spotykamy, to sklepy, restauracje, te miejsca, gdzie ten kontakt jest bliski – powiedział. Zaapelował, by ograniczyć spotkania i pozostać w domu, nie wychodzić, jeśli nie jest to konieczne.

Gospodarka musi pracować, ale róbmy tylko to, co musimy i zostańmy w domu. Wcześniej się uśmiechałem, gdy słyszałem koronasceptyków. Teraz już wybucham złością. Przez takie zachowania wirus się rozprzestrzenia. Zapraszam ich do szpitala, by zobaczyli, jak ciężko pacjenci przechodzą chorobę.

wiceminister zdrowia Waldemar Kraska

Kraska pytany był też o to, czy m.in. Warszawa i Kraków znajdą się na aktualizowanej w czwartek liście strefy czerwonej. - Zdecydowanie większość dużych miast, gdzie jest duże zagęszczenie na mkw. w tej strefie czerwonej się znajdzie. To już nie żółta, ale czerwona lampka do tego, byśmy jednak podeszli do tego bardzo poważnie – ostrzegł.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Program Pierwszy Polskiego Radia