Zamknij

Zakażenia w kościołach? Suski: raczej to te strajki, gdzie pluje się na siebie

22.03.2021 11:03
Marek Suski
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Kościoły są dużymi budynkami i niewielka liczba osób w odległości nie stanowi zagrożenia - stwierdził Marek Suski. Poseł PiS w rozmowie z Radiem ZET bagatelizował zagrożenia koronawirusem w świątyniach, sugerując, że większe ryzyko stanowią uliczne demonstracje. 

Marek Suski był w poniedziałek Gościem Radia ZET. W rozmowie z Beatą Lubecką poseł PiS i szef Gabinetu Politycznego premiera został zapytany m.in. dlaczego - w sytuacji, gdy większość miejsc publicznych jest zamykana - kościoły pozostają otwarte. 

Zakażenia w kościołach? Suski: nie słyszałem

- Rząd apeluje o ograniczenie i jest też ograniczenie na metr kwadratowy. Kościoły są dużymi budynkami i niewielka liczba osób w odległości nie stanowi zagrożenia – odpowiedział Suski. Jego zdaniem, problem ognisk koronawirusa w świątyniach właściwie nie istnieje. 

Nie słyszałem o wydarzeniach, które byłyby związane z kościołem i zakażeniami. Raczej to te strajki, na których pluje się na siebie, roznosząc zarazę. W kościele nikt na nikogo nie pluje

Marek Suski

Suski dodał, że „tam się ludzie przecież nie całują ze sobą, tylko siedzą w odległości”. Polityk wypowiedział się także na temat sytuacji pandemicznej. - Zbliżamy się do punktu, w którym mogą wystąpić problemy, ale np. w Radomiu uruchamiamy szpital tymczasowy, żeby nie było sytuacji, jak w innych krajach, że nie było miejsc w szpitalach – mówił Gość Radia ZET.

Dopytywany o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, członek Rady Doradców Politycznych Mateusza Morawieckiego odpowiada: - Nie rekomendowałbym premierowi wprowadzenia takiego stanu. Zaznacza, że wprowadzenie stanu klęski żywiołowej wiąże się z „licznymi i dotkliwymi ograniczeniami”. - Wymaga dużo dłuższych procedur i odwieszanie, zawieszanie byłoby wielkim kłopotem – skomentował gość Beaty Lubeckiej.

RadioZET.pl