Zamknij

Niedzielski o scenach z Zakopanego: mogą doprowadzić do zaostrzenia obostrzeń

15.02.2021 12:20
karetka pogotowia
fot. Karol Makurat/REPORTER

Jesteśmy zobowiązani do zachowania dystansu i noszenia maseczek. Takie zachowania, jak w Zakopanem, mogą doprowadzić do zaostrzenia obostrzeń - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej Adam Niedzielski. Minister zdrowia skomentował wydarzenia ze stolicy Podhala, gdzie na Krupówkach bawiło się kilka tysięcy osób. 

Zakopane, w związku z poluzowaniem obostrzeń epidemicznych, przeżyło w ostatnich dniach najazd turystów z całej Polski. Dodatkowo w weekend nałożyły się walentynki i konkurs skoków narciarskich na Wielkiej Krokwi. Od piątku policja w powiecie tatrzańskim interweniowała 300 razy.

Po sobotnich zawodach na Wielkiej Krokwi, na Krupówkach pojawiło się kilka tysięcy turystów. Internet obiegły zdjęcia i nagrania wideo, na których widać bawiące się tłumy ludzi, często bez maseczek i nieprzestrzegających zasad reżimu sanitarnego. 

Niedzielski: takie zachowania, jak w Zakopanem, mogą doprowadzić do zaostrzenia obostrzeń

Adam Niedzielski, minister zdrowia, odniósł się podczas poniedziałkowej konferencji prasowej m.in. do wydarzeń ze stolicy Podhala, oceniając, że "trudno to skomentować". - Każdy z nas, kto widział zdjęcia, nagłówki czy filmiki chyba łapał się za głowę przestraszony tym, jakie mogą być konsekwencje - wskazał. Prezentując jedno z nagrań z Krupówek szef MZ zwrócił uwagę, że "te tańce i śpiewy to drastyczne zwiększenie ryzyka rozprzestrzeniania się pandemii".

Jesteśmy zobowiązani do zachowania dystansu i noszenia maseczek. Takie zachowania, jak w Zakopanem, mogą doprowadzić do zaostrzenia obostrzeń 

Adam Niedzielski, minister zdrowia

- Patrząc na to, przypominam sobie sytuację sprzed roku [...], gdy jednym z takich kluczowych zdarzeń rozwijania się pandemii w Europie był mecz Ligi Mistrzów na stadionie w San Siro (we Włoszech - PAP). W związku z nagromadzeniem się kibiców, śpiewaniem, zabawą, doszło do ogromnej skali rozprzestrzeniania się wirusa. Nie chciałbym, żeby Zakopane stało się naszym San Siro. Nie chciałbym, żeby Krupówki były początkiem trzeciej fali w Polsce - dodał.

- Apeluję do wszystkich o odpowiedzialność, która w tej sytuacji ma szczególne znaczenie [...] Nie chciałbym też, żeby wysiłek medyków został zniweczony przez tak głupie i nieodpowiedzialne zachowanie - podkreślił minister. 

Jak dodał, efekty w postaci ewentualnego wzrostu liczby zakażeń będą możliwe do zaobserwowania mniej więcej za tydzień. - Jeśli będziemy widzieli jakieś odbicie w statystykach, to na pewno będzie je można przypisać efektowi weekendu walentynkowego - stwierdził. Zwrócił też uwagę, że turyści z Krupówek pochodzili z całej Polski, więc ew. wzrost liczby zachorowań może nie mieć jedynie charakteru lokalnego. 

RadioZET.pl/PAP