Zamknij

Pełne ręce roboty policji w Zakopanem. Burmistrz potępia imprezę na Krupówkach

14.02.2021 13:42
Policja w Zakopanem
fot. PAP/Grzegorz Momot

Blisko 140 razy interweniowała policja w sobotę w Zakopanem i okolicach w związku z ignorowaniem obostrzeń sanitarnych. Siedem osób zatrzymano, a dwie usłyszą zarzuty ataku i znieważania policjanta. Burmistrz Zakopanego otwarcie potępił zachowanie ludzi na Krupówkach, którzy beztrosko imprezowali na deptaku, nie bacząc na zasłanianie ust i nosa oraz dystans.

Policja w Zakopanem miała w sobotę ogrom pracy. Połączenie piątkowego luzowania obostrzeń (m.in. otwarcie hoteli i stoków) z konkursami Pucharu Świata sprawiły, że wielu rodaków ruszyło w góry. Podhale wciąż przeżywa turystyczny najazd.

W sobotę wieczorem na Krupówkach mogło być nawet kilka tysięcy ludzi. Sieć obiegło nagranie młodzieży, która w tłumie i bez masek ochronnych bawi się w rytm muzyki. Ludzie nie słuchali policyjnych apeli o założenie maseczek. Dochodziło do awantur i ekscesów z pijanymi turystami.

Zakopane: Tysiące ludzi na Krupówkach, ludzie na bez masek na deptaku. Policja interweniowała

- Cztery młode osoby, 30-latkowie z centralnej Polski, leżeli w śniegu, wymagali pomocy, by nie zamarzły do rana. Musieliśmy ich zatrzymać do wytrzeźwienia. Spłonął samochód na obrzeżach Zakopanego. Były interwencje w pensjonatach w Bukowinie Tatrzańskiej i Kościelisku - powiedział Radiu ZET rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek.

Policja wspólnie z inspekcję sanitarną prowadziła również kontrolę w hotelach pensjonatach i stacjach narciarskich. Łącznie przeprowadzono 26 takich kontroli.

Burmistrz potępia beztroską zabawę: Najgorszy moment

Do zdarzeń na Krupówkach odniósł się w niedzielę burmistrz Zakopanego. Zdecydowanie potępił beztroskę ludzi w dobie pandemii. "To był najgorszy moment, żeby się w ten sposób zachowywać. Stanowczo nie popieram takiego świętowania w Zakopanem, szczególnie w okresie, kiedy walczymy z epidemią. To jest niedopuszczalne" – powiedział Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego.

mid-21213395
fot. PAP/Grzegorz Momot
mid-21213380
fot. PAP/Grzegorz Momot

Po sobotnich zawodach na Wielkiej Krokwi, na Krupówkach było kilka tysięcy turystów. Wielu z nich przesadziło z alkoholem i wszczynało awantury. Dwie osoby usłyszały zarzuty ataku i znieważenia policjantów. Policja odnotowała także minionej doby 65 wykroczeń związanych z nieprzestrzeganiem obowiązku zakładania maseczek; 45 z nich zakończyło się mandatami karnymi, a w dwudziestu przypadkach sprawy zostały skierowane do sądu.

"To nawet nie chodzi o zachowanie przyzwoitości, ale o zwykłą ludzką kulturę i szacunek do drugiego człowieka, którego widocznie brakuje tym, którzy ubliżają interweniującym policjantom" – powiedział burmistrz i dodał, że jedną z przyczyn takich zachowań może być zamknięta gastronomia i lokale rozrywkowe. "Turyści, kibice nie mają gdzie usiąść i gdzie rozładować swoich emocji. Zawsze po emocjach sportowych związanych ze skokami kibice chętnie szli do lokali. Tym razem, z uwagi na obostrzenia, są one zamknięte, więc sporo z nich postanowiło w inny sposób wyładować swoje emocje" – wyjaśnił burmistrz i podkreślił, że nie podważa decyzji o zamknięciu lokali gastronomicznych.

RadioZET.pl/PAP