Zamknij
burza
9 Zobacz galerię
fot. Karolina Adamska/East News

Burze, które przeszły przez Polskę we wtorek, dziś przesuną się na wschód kraju. Po nawałnicach w środę prognozowane jest minimalne ochłodzenie. Synoptycy IMGW przestrzegają jednak przed gwałtownymi zjawiskami. Wydano alerty przed burzami z gradem dla siedmiu województw. Możliwe są trąby powietrzne.

Pogoda w środę jest nieco chłodniejsza niż we wtorek. Nadal na wschodzie obowiązują jednak alerty drugiego stopnia przed upałami. - W zachodniej połowie kraju ten upał odpuszcza [...] Ostrzeżenia dotyczące upałów zostają we wschodniej połowie kraju i prawdopodobnie taka sytuacja utrzyma się do piątku - przekazała synoptyk IMGW Anna Woźniak.

Temperatura na wschodzie sięgnie 33 stopni Celsjusza. W centrum będą to wartości między 27 a 29 stopni, natomiast na zachodzie - od 24 do 26 stopni Celsjusza. Najzimniej będzie nad morzem, gdzie termometry mają pokazać 20-21 kresek.

Gdzie jest burza? "Najintensywniejsze na wschodzie kraju"

Gdzie jest burza 23 czerwca? IMGW wydał w środę alerty pierwszego stopnia przed burzami z gradem dla siedmiu województw wschodniej części Polski. Ostrzeżenia dotyczą województw: podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego, małopolskiego. Prawdopodobieństwo wystąpienia burz na tych obszarach wynosi 80 proc.

- Najintensywniejsze będą na krańcach wschodnich, tam prognozowane sumy opadów to nadal do 40 mm czy nawet punktowo 50 mm. Przy tych burzach bardziej na zachód opady będą mniejsze - ok. 20-30 mm - poinformowała meteorolog Anna Woźniak.

Burzom będą towarzyszyć także silne porywy wiatru wynoszące do 90 km/h. Bliżej centrum wiatr będzie wiał z maksymalną prędkością 70 km/h. Z kolei Polscy Łowcy Burz ostrzegają, że szczególnie na wschodzie kraju mogą wystąpić trąby powietrzne. "Nie wyklucza się wystąpienia 1-2 trąb powietrznych. Najbardziej korzystne warunki do rozwoju burz pojawią się w ciągu dnia na wschodzie kraju, a pierwsze burze mogą rozwijać się już wczesnym popołudniem" - czytamy.

Poznań i Kraków liczą straty po nawałnicach

Tymczasem w Poznaniu nadal trwa usuwanie skutków wtorkowej nawałnicy. Burze przechodziły we wtorek nad niemal całą Wielkopolską. Skutki nawałnicy najbardziej odczuli jednak mieszkańcy Poznania i okolicznych gmin. Ulewne deszcze powodowały podtopienia; zalane były odcinki dróg. W wielu miejscach woda unieruchomiła lub zalała samochody, uszkodziła nawierzchnię ulic bądź chodniki. Podobna sytuacja była w podpoznańskich gminach. W Swarzędzu wyłączony z ruchu został zalany przejazd pod jednym z wiaduktów. Także tam zalane zostały samochody.

W Poznaniu doszło m.in. do zawalenia części dachu hali sportowej, uszkodzony został dach marketu na osiedlu Lecha. Strażacy zostali wezwani m.in. do podtopionej katedry, podtopień w szpitalach i w DPS.

Pracowitą noc mieli także strażacy w Krakowie. Minionej doby wzywani byli w Małopolsce 534 razy. Najwięcej zgłoszeń - 413 – strażacy odebrali w Krakowie i powiecie krakowskim. W Myślenicach było ich 20, Wadowicach - 26, Proszowicach – 38. Interwencje były związane z usuwaniem połamanych gałęzi, zatkanych i niedrożnych przepustów, zalanych piwnic i garaży. Nikt nie został poszkodowany.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/IMGW-PiB/Polscy Łowcy Burz