Apogeum ulewy na Podkarpaciu. W Rzeszowie prawdziwy rekord
Niedziela w wielu regionach Polski upłynęła pod znakiem bardzo silnych burz, które przyniosły ze sobą obfite opady deszczu, ale też potężne wichury i gradobicia. Najgorzej było na Podkarpaciu, gdzie w ciągu kilku godzin spadło tyle deszczu, że na stacji IMGW w Rzeszowie odnotowano nowy rekord dobowej sumy opadu. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele nagrań ukazujących skalę zniszczeń - zalania i podtopienia, z jakimi zmagali się mieszkańcy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile razy strażacy interweniowali w związku z potężnymi ulewami na Podkarpaciu.
- Jaki rekordowy poziom opadów odnotowano w Rzeszowie.
- Które miejsca w Rzeszowie zostały zalane podczas ulewy.
- Co prognozują synoptycy na najbliższe dni w związku z pogodą.
Potężne ulewy na Podkarpaciu. W Rzeszowie padł absolutny rekord
Strażacy na Podkarpaciu w niedzielę wieczorem wyjeżdżali do interwencji związanych z przejściem silnych burz 270 razy. Jak poinformował w poniedziałek rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja, działania mundurowych polegały głównie na usuwaniu połamanych gałęzi i konarów z chodników i jezdni, ale też na wypompowywaniu wody z zalanych posesji i udrażnianiu przepustów drogowych. Na szczęście nikomu nic się nie stało, nikt nie został ranny.
Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Wojciech Czanerle przekazał, że najwięcej deszczu minionej doby spadło w Rzeszowie i w pobliskiej Świlczy – 70 mm. W tych miejscowościach dochodziło do lokalnych podtopień dróg i posesji. Silny i obfite opady odnotowano też w sąsiednich powiatach - dębickim i ropczycko-sędziszowskim. W nocy z niedzieli na poniedziałek na dwóch wodowskazach w powiecie ropczycko-sędziszowskim przekroczony był stan alarmowy. Rano jednak poziom wody opadł.
Mimo iż burze w niedzielę pojawiły się w wielu województwach i regionach Polski, to zdecydowanie najbardziej niszczycielskie i niebezpieczne nawiedziły właśnie Podkarpacie. W bardzo krótkim odstępie czasu przez Rzeszów i okolice przeszło co najmniej pięć nawałnic.
Żywioł sprawił, że na stacji IMGW na lotnisku Rzeszów-Jasionka dobowa suma opadów wyniosła aż 66,7 mm, co jest wynikiem absolutnie rekordowym. Jeszcze nigdy na tej stacji w ciągu doby nie odnotowano tak potężnego opadu. Dotychczasowy rekord pochodził z 3 czerwca 2010 r. i wynosił 65,2 mm wody. Norma dla całego lipca w Rzeszowie to 90,8 mm. W niektórych regionach opady mogły być jeszcze silniejsze przekraczające 100 mm. Z danych radarowych wynika, że najmocniej padało na południe od Ropczyc, Sędziszowa Małopolskiego i Głogowa Małopolskiego.
Silne burze nawiedziły Podkarpacie. Poważne zalania i podtopienia, są nagrania
W mediach społecznościowych błyskawicznie pojawiło się wiele nagrań z zalanego Rzeszowa. Gigantyczne opady doprowadziły do zalania m.in. rzeszowskiego osiedla Zwięczyca, czy wiaduktu na ul. Żółkiewskiego i ul. Zenitowa. W miejscowości Błędowa Zgłobieńska niedaleko Rzeszowa wylała rzeka Lubcza.
Synoptycy alarmują, że to jeszcze nie koniec niespokojnej pogody. W poniedziałek wydano kolejne ostrzeżenia pierwszego stopnia w związku z burzami, które dotyczyć będą zdecydowanej większości Polski z wyjątkiem południowego zachodu. Eksperci ostrzegają przed ulewnymi opadami, wichurami i gradobiciem. Najsilniejsze nawałnice prognozuje się na północy Polski. Tam może spać w poniedziałek nawet do 50 mm deszczu.
W związku z sytuacją pogodową Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert, w którym ostrzega część woj. małopolskiego (powiaty: bocheński, brzeski, dąbrowski, gorlicki, limanowski, myślenicki, nowosądecki, nowotarski, Nowy Sącz, suski, tarnowski, Tarnów, tatrzański i wadowicki) przed możliwymi podtopieniami. Zaapelowano też o znalezienie bezpiecznego schronienia podczas burz.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET