Bernadette zbliża się do Polski. Cyklon przyniesie huraganowy wiatr
Polska szykuje się na gwałtowne załamanie pogody. Do naszego kraju dotrze cyklon Bernadette, który przyniesie bardzo silny wiatr. Nad Bałtykiem jego prędkość może przekroczyć nawet 120 km/h. Meteorolodzy ostrzegają przed potężnym sztormem, wysokimi falami, cofką oraz możliwymi utrudnieniami w transporcie i dostawach prądu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obszary Polski są najbardziej zagrożone przez cyklon Bernadette.
- Dlaczego silny wiatr może powodować cofkę na wybrzeżu.
- Co mieszkańcy powinni zrobić, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo podczas cyklonu.
Cyklon Bernadette przyniesie gwałtowne załamanie pogody
Nad Polskę zbliża się silny niż Bernadette, który może spowodować jedno z najpoważniejszych załamań pogody tego lata. Najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest na północy kraju, zwłaszcza nad Bałtykiem, gdzie wiatr może osiągać prędkość huraganu.
Synoptycy największe zagrożenie prognozują na wybrzeżu oraz na wodach południowego Bałtyku. W porywach wiatr może tam przekraczać 120 km/h, a według części modeli nad otwartym morzem dochodzić nawet do 140 km/h. Wiatr zacznie się wyraźnie nasilać we wtorek szczególnie na zachodzie, południu w rejonach podgórskich oraz przede wszystkim na północy Polski. Najmocniejsze podmuchy spodziewane są w godzinach popołudniowych i wieczornych, kiedy mogą osiągać od 70 do 110 km/h.
ostrzezenia
Na Wybrzeżu i w rejonie południowego Bałtyku podmuchy mogą przekraczać 120 km/h. Na otwartym morzu możliwe są wartości dochodzące do 140 km/h. W głębi kraju wiatr może osiągać 60–100 km/h. Najbardziej zagrożone będą Pomorze, Zatoka Gdańska, Zatoka Pucka i Żuławy Wiślane.
prognoza
Sztorm, cofka i możliwe zalania
Silny północno-zachodni wiatr może spowodować cofkę, czyli wtłaczanie wody morskiej w głąb lądu i do ujść rzek. W efekcie zagrożone są plaże, tereny przybrzeżne oraz miejscowości położone w pobliżu rzek uchodzących do Bałtyku. Taka sytuacja pogodowa wpływa też na ograniczenie żeglugi. Niewykluczone są też opóźnienia lotów oraz utrudnienia dla ruchu morskiego.
W nocy z 7 na 8 lipca wichura obejmie całą północną połowę Polski, a szczególnie rejon wschodniego wybrzeża - od Zatoki Puckiej i Gdańskiej po Żuławy Wiślane. Eksperci przewidują, że nad południowym Bałtykiem podmuchy mogą osiągać nawet 140 km/h. Takie warunki mogą prowadzić do lokalnych podtopień, uszkodzeń infrastruktury oraz utrudnień komunikacyjnych.
Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności. Mieszkańcy i turyści powinni unikać spacerów po plażach, falochronach i nadmorskich promenadach. Silne podmuchy mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia. Wichura zacznie stopniowo słabnąć w środę po południu, jednak uspokojenia pogody należy spodziewać się dopiero pod koniec tygodnia.
prognozy wiatru
Źródło: Radio ZET/IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET