Kolejny niechlubny rekord na Wiśle. Tak źle jeszcze nie było
Kolejny niechlubny rekord został ustanowiony na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary nad Wisłą. We wtorkowy poranek zanotowano tam historycznie niski stan wody na Wiśle - zaledwie 5 cm. A prognozy na najbliższe dni nie są optymistyczne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak niski jest obecny poziom wody na Wiśle w Warszawie.
- Dlaczego kursowanie promów na Wiśle zostało zawieszone.
- Co zapewnia Warszawie dodatkowe źródło zaopatrzenia w wodę.
IMGW: Kolejny niechlubny rekord na Wiśle
We wtorek zanotowano najniższy w historii pomiarów stan wody na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary nad Wisłą. Wynosi on 5 cm, to o centymetr mniej niż jeszcze w piątek, 28 sierpnia - wynika z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Taki stan wody zanotowano po raz pierwszy we wtorek o godz. 4.40. Prognozy wskazują, że tak niski poziom wody ma utrzymać się przez najbliższe dni.
Z danych Instytutu wynika, że poziom wody poniżej minimum okresowego występuje także na ponad 20 innych stacjach hydrologicznych na rzekach: Warcie, Wiśle, Kaczawie, Moszczenicy, Budzówce, Wieprzy, Żylicy, Nysie Kłodzkiej, Narwi, Pilicy, Wisłoce i Krasnej.
Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie, z powodu niskiego poziomu wody kursowanie promów na Wiśle jest zawieszone od 12 sierpnia do odwołania.
Już podczas ostatniego, niechlubnego rekordu poziomu wody w Wiśle pojawiły się obawy o funkcjonowanie warszawskich wodociągów. Władze tłumaczyły jednak, że te mają dwa źródła – Wisłę, która zapewnia ok. 70 procent zapotrzebowania, oraz Zalew Zegrzyński, pokrywający ok. 30 proc. zapotrzebowania na wodę. Stąd na razie nie ma obaw o to, że w Warszawie zabraknie wody.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET