Gdzie jest burza? Są czerwone alerty. Kolejny dzień z pogodowym armagedonem
Gdzie jest burza? W czwartek 11 lipca Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia przed burzami. Sprawdź, jak prezentuje się mapa burz.
Burze i upały. Tu obowiązują ostrzeżenia IMGW
Gdzie jest burza 11 lipca? Mapa burzowa Polski opracowana przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zakłada, że w czwartek burze mogą wystąpić na terenie całego kraju. Najbardziej gwałtowne zjawiska prognozowane są na wschodzie Polski. "Głównymi zagrożeniami będą opady gradu o średnicy lokalnie do 5-6 cm, silne konwekcyjne porywy wiatru o prędkości do 100 km/h, nawalne opady deszczu prowadzące do zalań, podtopień oraz do powodzi błyskawicznej. Możliwe jest również wystąpienie trąby powietrznej" – ostrzega na portalu X Sieć Obserwatorów Burz.
W czwartkowy poranek IMGW wydał nowe alerty pogodowe. W pasie wschodnim - od Suwałk przez Białystok, Chełm, Zamość, aż po Rzeszów i Przemyśl obowiązują ostrzeżenia trzeciego stopnia przed burzami. Alert stopnia drugiego obejmuje teren województw: warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, małopolskiego i podkarpackiego. Dla pozostałych części kraju Instytut ogłosił ostrzeżenia pierwszego stopnia.
Dzisiaj znów prawie w całej Polsce temperatura będzie dochodzić do 32-35 stopni Celsjusza. Pomarańczowe ostrzeżenia przed upałem synoptycy wydali dla dziesięciu województw:
- warmińsko-mazurskiego, we wschodniej części regionu;
- podlaskiego;
- mazowieckiego, poza powiatami: żuromińskim, sierpeckim, płockim, Płock, gostynińskim;
- lubelskiego;
- podkarpackiego;
- małopolskiego, poza powiatami: tatrzańskim, nowotarskim, suskim, wadowickim;
- świętokrzyskiego;
- łódzkiego, poza powiatami: kutnowskim, łęczyckim, poddębickim;
- śląskiego, poza powiatami: żywieckim, cieszyńskim, bielskim, Bielsko-Biała;
- opolskiego, poza powiatami: namysłowskim, brzeskim.
Policja: nagrzany samochód jest jak piekarnik
W związku z dużymi upałami policja przypomina, że nie można nawet na krótko zostawiać w nagrzanym aucie dzieci i zwierząt. – Już kilkuminutowy pobyt w zamkniętym samochodzie może mieć tragiczne konsekwencje – mówi asp. Marcin Sawicki z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. W upalne dni w samochodzie bardzo szybko robi się gorąco. – Rozgrzane auto jest jak piekarnik. Pojazd błyskawicznie nagrzewa się w słońcu i pomimo tego, że na zewnątrz mamy temperaturę 30 stopni, to wewnątrz temperatura potrafi wzrosnąć dwukrotnie, nawet do przeszło 60 stopni – dodaje policjant. W takiej sytuacji nie pomoże uchylona szyba. – Dlatego podczas upałów nawet na chwilę nie pozostawiajmy swoich podopiecznych w pojazdach – podkreśla. – Zabierajmy dzieci z samochodu, nawet jeśli wydaje nam się, że zakupy, które planujemy zajmą nam kilka minut – apeluje asp. Sawicki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET