Pół metra śniegu, paraliż na drogach. "Samochody ciężarowe sobie nie radzą"
Pierwszy w tym roku atak zimy sparaliżował w piątek część kraju. Najtrudniejsza sytuacja panuje na drogach w południowo-wschodniej Polsce. Tam na drogach zalega śnieg i błoto, samochody ciężarowe mają problem z pokonywaniem podjazdów. Drogowcy już w nocy ruszyli na jezdnie, w wielu miejscach nadal pada jednak śnieg i może być niebezpiecznie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie utrudnienia w ruchu powoduje atak zimy na Podkarpaciu.
- Dlaczego drogi w Małopolsce są trudne do przejechania w czasie zimy.
- Które regiony na trasie S6 w zachodniopomorskim są najbardziej śliskie.
- Co drogowcy robią, aby zwalczyć skutki opadów śniegu na drogach.
Atak zimy na Podkarpaciu. Samochody ciężarowe sobie nie radzą
Stało się, pierwszy w tym roku atak zimy ogarnął w piątek część kraju. O trudnej sytuacji mówią m.in. drogowcy i kierowcy ze wschodniej Polski. Najgorzej jest na Podkarpaciu i południu województwa lubelskiego - tam od rana pada śnieg, są też utrudnienia w ruchu.
Śnieg dosłownie paraliżuje tam drogi. Na DK 19 w Jasienicy Rosielnej jest bardzo ślisko, samochody ciężarowe nie radzą sobie na podjazdach. Służby poinformowały, że rano tir zablokował jedną z dróg. Drogowcy są zmobilizowani i działają, ale śnieg cały czas zasypuje drogi.
Trudna sytuacja jest także w miastach - chociażby w Sanoku czy Rzeszowie, gdzie na drogach jest mokro i ślisko, a co za tym idzie, niebezpiecznie. Synoptycy nie mają dobrych wieści. Śnieg będzie sypał przez cały dzień. Najmocniej w Bieszczadach, gdzie ma spaść do pół metra białego puchu.
Zima na drogach w Polsce. Ślisko na trasie S6 w woj. zachodniopomorskim
O utrudnieniach na drogach informują też służby z woj. zachodniopomorskiego. Szczególnie uważać muszą kierowcy, którzy planują jechać w piątek trasą S6 - tam śnieg już nie pada, na drodze zalega jednak błoto, a miejscami jest bardzo ślisko.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przekazała Radiu ZET, że w woj. zachodniopomorskim w nocy do pracy ruszyło blisko 90 pługopiaskarek. W teorii zima nie zaskoczyła więc drogowców. W praktyce jednak na czarne i bezpieczne jezdnie trzeba jeszcze poczekać.
Zima w Małopolsce. Od rana pada śnieg, trudne warunki na drogach
Atak zimy daje się we znaki również w Małopolsce, gdzie od rana pada śnieg, a na drogach zalega błoto. W powiatach tatrzańskim i gorlickim obowiązują ostrzeżenia 2. stopnia przed intensywnymi opadami śniegu. Wszystkie drogi krajowe są tam przejezdne - już w nocy do pracy ruszyło 70 pługów i piaskarek. Gorzej jest na drogach wojewódzkich czy gminnych. Zaśnieżonych jezdni należy spodziewać się m.in. w:
- Lubomierzu,
- Szczawie,
- Myślenicach,
- Lubniu,
- Nowym Targu,
- Czarnym Dunajcu,
- Muszynie,
- Zakopanem.
Im dalej na południe i zachód od Krakowa, tym śniegu i błota na drogach jest więcej. W stolicy Małopolski śnieg się topi, na drogach wciąż jest jednak ślisko. Osoby, które nie wymieniły jeszcze opon na zimowe, nie powinny wybierać się w te strony. Drogowcy przypominają też kierowcom ciężarówek o obowiązku posiadania łańcuchów na koła na niektórych odcinkach dróg - m.in. na Zakopiance.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET