Przed nami najsilniejsze El Niño i kataklizmy klimatyczne. „Dzisiejsze rekordy staną się normą”
- Dzisiejsze rekordy staną się normą, a obecne ekstrema nowym punktem odniesienia. Klimat nie negocjuje - ostrzega Michał Brennek, meteorolog z Instytutu Geofizyki PAN. Przed nami rekordowo silne zjawisko El Niño, powracające nawałnice i fale upałów. Mimo rosnącego kryzysu klimatycznego badania wykazują, że Polska nie ma strategii na nadchodzące zmiany.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak El Niño wpływa na ceny żywności i pogodę w Polsce.
- Dlaczego chwilowe spadki temperatur nie przeczą ociepleniu klimatu.
- Które zmiany w polskich rzekach zagrażają bezpieczeństwu energetycznemu.
- Co Polacy myślą o przygotowaniu kraju na skutki zmian klimatycznych.
Południe Europy stoi w ogniu, podczas gdy przez Polskę przetaczają się gwałtowne nawałnice, podtopienia i rekordowe upały. Z najnowszego badania instytutu More in Common wyłania się ponury obraz - aż 56 proc. badanych uważa, że Polska nie jest przygotowana na skutki zmian klimatycznych. Tymczasem średnia z 14 modeli klimatycznych wskazuje na możliwość wystąpienia najsilniejszego zjawiska El Niño w blisko 150-letniej historii pomiarów.
Rekordowe El Niño może podnieść ceny żywności nawet o 5 proc.
Jak tłumaczy Michał Brennek z Zakładu Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN, El Niño można porównać do nieregularnie działającej huśtawki, która przemieszcza ciepło zgromadzone w oceanie do atmosfery. Ekspert zaznacza, że zjawisko to nie dodaje planecie nowej energii, ale z powodu globalnego ocieplenia punkt startowy tej „huśtawki” jest wyższy niż kiedykolwiek wcześniej. - Zmiana klimatu to zupełnie inna skala i zupełnie inny mechanizm. Dzisiejsze rekordy staną się normą, a obecne ekstrema nowym punktem odniesienia. Klimat nie negocjuje - ostrzega.
Ekspert studzi jednak gorące głowy tych, którzy każdą letnią burzę przypisują wydarzeniom na Pacyfiku. Zdaniem Brennka wpływ El Niño na pogodę w Polsce jest pośredni i stosunkowo słaby, a za polskie rekordy temperatur i gwałtowne zjawiska odpowiada przede wszystkim długoterminowy trend wywołany przez człowieka.
Jak zauważa meteorolog, skutki zmian klimatycznych odczujemy nie tyle za oknem, co w portfelach. Susze w strefie tropikalnej doprowadzą do spadku zbiorów i skoku światowych cen surowców. Z wyliczeń wynika, że El Niño może podbić globalne ceny żywności o około 5 proc., podnosząc w sklepach ceny ryżu, kawy, cukru czy kakao.
Chłodniejszy tydzień przeczy ociepleniu klimatu? „Jest dokładnie odwrotnie”
Zdaniem Michała Brennka wielu sceptyków wykorzystuje chwilowe spadki temperatur jako rzekomy dowód na brak ocieplenia klimatu. Ekspert wyjaśnia, że jest dokładnie odwrotnie - chłodniejsze epizody wciąż się zdarzają, ale są rzadsze i mniej intensywne, podczas gdy fale upałów stają się coraz częstsze i bardziej gorące.
Samo zjawisko zatrzymywania się fal upałów nad jednym obszarem ma - według analiz przytaczanych przez badacza - bezpośredni związek ze zmianami w przebiegu prądu strumieniowego nad Eurazją. W efekcie układy baryczne potrafią tkwić w miejscu przez tygodnie, przynosząc z jednej strony długotrwały żar z południa, a kilkaset kilometrów dalej - ulewne opady.
Rzeki wysychają, elektrowniom grozi paraliż
Problem dostrzegają również inni eksperci. Prezes Fundacji Greenmind, współzałożyciel i jeden z liderów Koalicji Ratujmy Rzeki Jacek Engel zwraca uwagę na dramatycznie niski stan polskich rzek, podając za przykład m.in. Wieprz czy środkową Wartę. Jednocześnie w tę niedzielę na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano alarmująco niski stan wody - 103 cm. Z kolei prognozy IMGW przewidują suszę nawet do października tego roku.
Zdaniem Engela wysychające rzeki to bezpośrednie zagrożenie dla dostaw wody w kranach oraz dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Ekspert ostrzega, że większość polskich elektrowni opiera chłodzenie na systemach otwartych, które przy braku lub wysokiej temperaturze wody w rzekach stają się całkowicie niewydolne. W jego ocenie niezbędna jest natychmiastowa zmiana systemów chłodzenia na zamknięte. Ekspert krytykuje też masową budowę zbiorników wodnych, wskazując, że latem tempo parowania z ich powierzchni często przewyższa dopływ wody.
Polacy boją się katastrofy klimatycznej. Statystyki są nieubłagane
Wyniki sondażu przeprowadzonego przez More in Common wskazują, że społeczeństwo dostrzega powagę sytuacji znacznie lepiej niż instytucje państwowe:
- 59 proc. Polaków wyraźnie odczuwa coraz częstsze i bardziej dotkliwe fale upałów (wśród osób po 60. roku życia aż 66 proc.).
- 56 proc. mieszkańców wsi i małych miast negatywnie ocenia przygotowanie kraju na susze, nawałnice i powodzie.
- Tylko 7 proc. badanych w całym kraju uważa, że Polska jest dobrze przygotowana na ekstremalne zjawiska pogodowe.
- 50 proc. respondentów twierdzi, że państwo nie chroni należycie obywateli przed skutkami zmian klimatu.
Przed nami nieuchronny test infrastruktury i gospodarki podczas ekstremalnych zmian klimatycznych. Jak podsumowuje Michał Brennek, choć czeka nas ogromne wyzwanie technologiczne i ekonomiczne, wciąż mamy wpływ na to, jak gorące będą lata przyszłych pokoleń. Kluczem pozostaje natychmiastowe odejście od paliw kopalnych, walka z miejską betonozą i retencja wody.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET