Taka będzie zima w Polsce. Amerykański model już to wyliczył

2 min. czytania
08.11.2024 16:08
Obserwuj nas na Google

Amerykański model, z którego korzysta IMGW, wyliczył, jaka pogoda czeka nas zimą. Okazuje się, że aura na przełomie 2024 i 2025 roku raczej nie będzie nas rozpieszczać, aczkolwiek w przeważającej części Europy, w tym w Polsce, w najbliższych miesiącach notowane będą temperatury raczej przewyższające normy wieloletnie. Mniej za to będzie opadów, choć jeśli już się będą pojawiać, to raczej będzie to deszcz, a nie śnieg.

IMGW
fot. CMM IMGW

Pogoda. Taka ma być w Polsce zima 2024/2025

Pogoda w Polsce zimą może zaskoczyć. Sprawdzamy analizy amerykańskiego modelu GFS, publikowane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Przypomnijmy, że w październikowym raporcie, który udostępnił IMGW, podkreślano, iż średnia miesięczna temperatura w Polsce w okresie od października 2024 roku do stycznia 2025 roku nie będzie znacząco odbiegała od średniej z lat 1991-2020. Tak samo miało być w przypadku miesięcznej sumy opadów. Jedynie w grudniu miało być o ok. 1-1,5 stopnia cieplej, a w styczniu termometry miały wskazywać nieco powyżej 0 stopni Celsjusza.

Prognoza na okres od listopada 2024 do lutego 2025 rysuje się podobnie, choć w przeważającej części Europy (w tym w Polsce) w najbliższych miesiącach notowane będą temperatury raczej przewyższające normy wieloletnie. "Suma opadów niższa od średniej z 30 lat" - czytamy we wpisie na profilu Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW na platformie X.

Podstawowa konkluzja jest natomiast taka, że czeka nas w miarę ciepła zima, jedynie z krótkotrwałymi, stricte zimowymi epizodami, takimi jak kilkunastostopniowe mrozy. W okresie od grudnia 2024 do lutego 2025 temperatura okaże się wyższa o średnio 1,5-2 stopnie Celsjusza od wieloletniej normy.

Jak ocenia Arkadiusz Wójtowicz z portalu fanipogody.pl, najbliższe miesiąc będą "dominacją opadów w formie ciekłej", co oznacza zdecydowanie więcej opadów deszczu niż śniegu, nawet w górach. "Martwić może za to prognozowana suma opadów, która nie pozwoli odbudować wód gruntowych po lecie oraz niska może być wilgotność gleby. Optymalnie byłoby, gdyby zimą częściej padał śnieg i zalegał na ziemi, niż deszcz. Tak się jednak najprawdopodobniej nie stanie" - pisze synoptyk.

Źródło: Radio ZET/IMGW/wp.pl/fanipogody.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET