Zalane ulice i podtopienia, setki interwencji straży. Burze i ulewy przeszły nad Polską
Setki interwencji straży pożarnej w związku z burzami i ulewami w Polsce. Po przejściu frontu burzowego w wielu miejscach konieczne było usuwanie powalonych drzew czy odpompowywanie wody. W województwie kujawsko-pomorskim zalane zostały piwnice trzech szpitali. W sobotę wciąż obowiązują ostrzeżenia meteorologiczne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które regiony Polski były najbardziej dotknięte burzami.
- Dlaczego ewakuowano obozy harcerskie w kilku województwach.
- Co spowodowało najwięcej interwencji straży pożarnej.
Burze i ulewy nad Polską. Setki interwencji
To była trudna noc dla mieszkańców wielu rejonów Polski. Do północy Państwowa Straż Pożarna odnotowała 332 zgłoszenia w związku z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi. Od północy do godz. 8.00 było ich natomiast ponad 1,9 tys.. Jak przekazał PAP bryg. Karol Kroć z Państwowej Straży Pożarnej, po przejściu frontu burzowego sytuacja zaczyna się już stabilizować. Niektóre regiony zdążyły jednak ucierpieć.
Na Mazowszu strażacy odnotowali około 600 zgłoszeń, w woj. kujawsko-pomorskim - 400, łódzkim - ponad 200, wielkopolskim powyżej 180, na Śląsku i Dolnym Śląsku - około 100. W pozostałych województwach było od kilkunastu do kilkudziesięciu zgłoszeń. - Front przesunął się na północ i północny wschód zgodnie z przewidywaniami - dodał bryg. Kroć.
Jak przekazał w rozmowie z Radiem ZET st. kpt. Przemysław Baniecki z Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu, w regionie pierwsze zgłoszenia zaczęły napływać około godz. 2 w nocy. Spośród 400 zgłoszeń najwięcej dotyczyło powiatów brodnickiego, mogileńskiego i inowrocławskiego. - Najpoważniejsze były zalania trzech piwnic w szpitalach we Włocławku, Brodnicy oraz Aleksandrowie Kujawskim. Pozostałe zdarzenia dotyczą zalań piwnic, posesji, przewróconych drzew i połamanych konarów. Nie odnotowaliśmy osób poszkodowanych. W ciągu najbliższych godzin spodziewamy się kolejnych opadów deszczu, zalań oraz łamania się drzew czy upadku gałęzi - przekazał st. kpt. Baniecki. Jak dodał, strażacy pozostają w gotowości.
Ewakuowano obozy harcerskie
Jak przekazał strażak, w związku ze zjawiskami pogodowymi profilaktycznie ewakuowano dwanaście obozów harcerskich. - Uczestnicy i personel zostali przewiezieni do budynków stałych - wyjaśnił i podkreślił, że na tę chwilę nie ma osób poszkodowanych. Do północy ewakuowano obozy harcerskie w województwach dolnośląskim i małopolskim oraz po dwa w województwach mazowieckim, wielkopolskim i warmińsko-mazurskim. Pozostałe cztery dopiero po północy - wszystkie w województwie łódzkim.
Dyżurny łódzkiego Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego poinformował, że regionie było 90 interwencji strażaków - głównie dotyczyły one wiatrołomów, oberwanych konarów. Było też kilka pompowań wody. Wiatr nie zerwał dachów. „Nie było tragicznie, ale zgłoszenia cały czas wpływają” - dodał. Bez prądu jest ok. 19,4 tys. gospodarstw - najwięcej w rejonie Tomaszowa Maz. (5,5 tys.), Zgierza (4,4 tys.), Piotrkowa Trybunalskim (3,2 tys.).
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegł w sobotę przed burzami na południowym zachodzie Polski, a także silnym wiatrem na terenie woj. podlaskiego, mazowieckiego, łódzkiego i warmińsko-mazurskiego. Nadal wieje na terenie woj. warmińsko-mazurskiego, pomorskiego, świętokrzyskiego i lubelskiego.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET