Zamknij

Duda po zaprzysiężeniu apelował o szacunek. "Moja dłoń zawsze wyciągnięta"

06.08.2020 11:47
Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda
fot. PAP/Radek Pietruszka

Andrzej Duda już zaprzysiężony. Jego druga kadencja, jak sam zapowiadał, ma być inna niż pierwsza. Już po złożeniu przysięgi apelował o szacunek i współpracę. - Dziś potrzeba nam więcej życzliwości, uśmiechu, a przede wszystkim wzajemnego szacunku - stwierdził.

Andrzej Duda przysiągł w czwartek stać na straży konstytucji i objął urząd prezydenta na drugą kadencję. Po uroczystości głośno jest nie tylko o tęczowym proteście opozycyjnych parlamentarzystów, którzy do Sejmu przyszli w tęczowych maseczkach, czy o Klaudii Jachirze wznoszącej na Sali baner „krzywoprzysięzca”.

Zobacz także

Wiele uwagi poświęca się też orędziu samego Andrzeja Dudy wygłoszonemu tuż po wypowiedzeniu słów przysięgi. Zaprzysiężony właśnie na drugą kadencję prezydent mówił m.in. o swoim wyniku w wyborach prezydenckich (nie wspominając o wyniku swojego głównego kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego), frekwencji i o tym, że wybory odbyły się „według najlepszych światowych standardów”, a "dziś demokracja jest silniejsza niż kiedykolwiek”. Ale Duda w swoim wystąpieniu duży nacisk kładł też na wzajemny szacunek.

Dziś potrzeba nam wszystkim więcej życzliwości, uśmiechu, a przede wszystkim wzajemnego szacunku. Ważne jest, by nawet po największych sporach niezależnie od różnic poglądów, zawsze umieć podać oponentowi rękę - w Sejmie, miejscach pracy, w domu

- podkreślił prezydent. Jak dodał, właśnie dlatego, że on w życiu i w swojej prezydenturze kieruje się szacunkiem do drugiego człowieka, już w wieczór wyborczy po drugiej turze zaprosił do Pałacu Prezydenckiego Rafała Trzaskowskiego. - Żeby mu podać rękę i podziękować mu za wyborczą rywalizację, by pokazać całemu społeczeństwu, że zakończyła się kampania – mówił.

- Spór polityczny naturalny w każdym systemie demokratycznym nie zniknie, bo jest częścią demokracji, ale można wiele zrobić, by obniżyć jego temperaturę - mówił Duda. Podkreślił, że "liczy na dobrą współpracę z każdym, ale ta wola musi być po drugiej stronie". - Moja dłoń zawsze pozostaje wyciągnięta na znak szacunku i gotowości do współdziałania - stwierdził.

Zobacz także

RadioZET.pl