Duda rozpoczął kampanię. „Wzruszyły mnie słowa pana premiera Kaczyńskiego”

15.02.2020 15:00
Andrzej Duda

Dziękuję, że dzięki waszemu wsparciu i waszym głosom przez ostatnie pięć lat mogłem współuczestniczyć na tym niezwykłym urzędzie, jakim jest urząd prezydenta RP w prowadzeniu polskich spraw - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda podczas konwencji inaugurującej jego kampanię wyborczą.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Prezydent dziękował uczestnikom konwencji, jej organizatorom, a także żonie Agacie, córce Kindze i rodzicom. "To już 25 lat, jak Agata wytrzymuje ze mną, bardzo jestem jej za to wdzięczny. Kindze też, rodzicom, za to nieustające, codzienne wsparcie w tej, czasem trudnej, misji jaką jest służba prezydencka" - mówił.

Zobacz także

Dziękował też prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, byłej premier Beacie Szydło i premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za wygłoszone na konwencji oceny jego dotychczasowej służby jako prezydenta i polityka. "Wzruszyły mnie zwłaszcza słowa pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, kiedy mówił o służbie dla Polski przy boku jego śp. brata prezydenta Lecha Kaczyńskiego" - dodał.

Przypomniały mi się tamte moje słowa sprzed pięciu lat, kiedy stojąc przed państwem i oświadczając wtedy, że będę ubiegał się o urząd prezydenta RP, wspominałem te niezwykłe chwile, kiedy uczyłem się co to znaczy służyć Rzeczypospolitej przy boku prezydenta Lecha Kaczyńskiego. O naszym ostatnim spotkaniu, kiedy mówił, że kiedyś na nas spocznie obowiązek prowadzenia dalej polskich spraw.

- wspominał Duda.

Zobacz także

"Dziękuję wam, że dzięki waszemu wsparciu i dzięki waszym głosom przez ostatnie pięć lat mogłem współuczestniczyć na tym niezwykłym urzędzie, jakim jest urząd prezydenta RP, w prowadzeniu polskich spraw" - podkreślił Duda. Wchodząc na salę, w której odbywa się konwencja przez kilka minut prezydent witał się z uczestnikami konwencji, podawał im rękę i robił sobie z nimi pamiątkowe zdjęcia.

Zobacz także

Prezydent mówiąc, że mija pięć lat jego kadencji i w tym czasie "urodziły się nowe dzieci", które - jak córka jego siostry - "nie pamiętają innej Polski niż ta, w której prezydentem jest Andrzej Duda". - W tym czasie zmieniła się Polska w wielu aspektach na lepsze. (...) Widzę tę zmianę, ale mam przeświadczenie jednego - ten proces musi być kontynuowany, bo do doskonałości jeszcze daleko - ocenił prezydent.

Prezydent: nie wyjeżdża ten, kto chce, a nie ten, kto musi

Mówił, że do tego, by Polskę nazywać "naprawdę silną", "naprawdę nowoczesną", "która ma bardzo silną pozycją na rynku europejskim i światowym", jeszcze "czeka nas droga, która musimy przejść". Zaznaczał też, że często słyszy podziękowania za program "500+", "za obniżenie wieku emerytalnego", "za świadczenia wypłacane emerytom i rencistom", "za to, że znika bezrobocie i wielu młodych ludzi wraca do Polski" i jest w stanie znaleźć dobrą pracę

Dziś rodzice nie mówią mi już: "nasze dzieci wyjechały, bo musiały". Niech wyjeżdża ten co chce, ten kto chce spróbować, bo po to jesteśmy w UE, żeby być coraz silniejsi i zamożniejsi, żeby mieć możliwość wyboru

Andrzej Duda

- Jesteśmy w UE po to, żeby młodzi, którzy wyjechali, wracali, ale też żeby zarabiali pieniądze i przynosili nowe wzorce. Żebyśmy stawali się takim państwem, które korzysta z tego co najlepsze na świecie, ale żebyśmy mieli też własną myśl, żebyśmy tej myśli nie tracili, żeby tutaj realizowane były nowoczesne badania, nowoczesny rozwój, żebyśmy byli państwem, które znajduje się w europejskiej i świtowej czołówce, jeśli chodzi o rozwój nauki i technologii. To jest moja i nasza wielka ambicja - zapewniał.

Duda: Polska jest dużym europejskim państwem

Po zakończeniu przemówienia na konwencji inaugurującej kampanię wyborczą, prezydent udał się do bocznej sali w Hali Expo, gdzie również zgromadzili się jego zwolennicy, a którym nie udało się wejść na główną salę wydarzenia.

W krótkim wystąpieniu Duda podkreślił, że nie chce, by Polska była okradana, by była oszukiwana, by była traktowana jak "jakieś państewko". - Polska jest dużym europejskim państwem i ma zajmować takie miejsce, jakie się jej należy. To jest niezwykle ważne, to jest fundamentalna sprawa" - oświadczył prezydent, a uczestnicy spotkania zaczęli skandować: "tu jest Polska".

Tak, tu jest Polska. Tu jest Polska i będzie. Ale też jest to, o co państwa proszę. To ma być taka Polska, która jest Polską dla każdego. Sprawiedliwa, bez usprawiedliwionych korzyści. Sprawiedliwa, ale dla każdego. Także dla tych, którzy myślą inaczej, bo mają do tego prawo. To jest wolność, że każdy może sobie wyznawać to, co mu się podoba. Może mieć taką religię, w jaką wierzy, w to, co wierzy, może hołdować takiej ideologii, jaka jest mu bliska i ma do tego prawo

Andrzej Duda

Jak podkreślił, to właśnie jest fundamentalna zasada demokracji. "Dlatego bardzo ważny jest szacunek. Tego szacunku dzisiaj w Polsce bardzo brakuje. Jak państwo wiecie, ja też tego doświadczam, ale wiecie jak jest. Są emocje, są różne sytuacje. Proszę was bardzo, żebyście podchodzili z szacunkiem nawet do tych, którzy nie są dla nas mili. To jest bardzo ważne. Tylko w ten sposób zdołamy wspólnie budować wspólnotę" - dodał.

RadioZET.pl/PAP