Zamknij

Andrzej Duda ułaskawił skazanego za pedofilię. Matka ofiary: jestem mu wdzięczna

03.07.2020 17:52
Andrzej Duda ułaskawił skazanego za pedofilię. Matka ofiary: jestem mu wdzięczna
fot. Jakub Walasek/REPORTER

Przecież prezydent nam pomógł, jestem mu za to wdzięczna - miała stwierdzić w rozmowie z jednym z portali partnerka mężczyzny, skazanego przed laty za pedofilię na własnej córce. W ostatnich dniach ułaskawił go ubiegający się o reelekcję prezydent, Andrzej Duda.

W ostatnich dniach całą Polskę obiegła informacja o tym, że Andrzej Duda w ostatnich dniach ułaskawił aż siedem osób. Wśród nich także mężczyznę skazanego za gwałt na swojej małoletniej córce. Informację o ułaskawieniu podała "Rzeczpospolita", a do akt sądowych sprawy dotarł dziennik "Fakt".

Według „Faktu”, mężczyzna wykorzystywał seksualnie swoją córkę wielokrotnie. Dziewczynka nie miała wówczas ukończonych 15 lat. Skazany miał wszczynać awantury rodzinne i znęcał się nad swoją konkubiną oraz córką. Redakcja dotarła do szczegółów skandalicznego czynu.

Przytrzymywał ją, bił ręką w twarz, a drugą ręką dotykał w jej krocza. Do tego zmuszał ją do wykonywania posuwistych ruchów na swoim członku

– napisano w "Fakcie".

Zobacz także

Sam Andrzej Duda tłumaczył, że o ułaskawienie mężczyzny prosiła go najbliższa rodzina – czyli jego partnerka i córka.

Duda ułaskawił mężczyznę skazanego za pedofilię

Jak z kolei twierdzi wpolityce.pl, dziennikarze portalu dotarli do konkubiny skazanego.

Przecież prezydent nam pomógł, jestem mu za to wdzięczna. Nie chcę być wykorzystywana i pragnę żyć normalnie, w spokoju dla moich bliskich. Od lat walczyłam, pisałam pisma. Konkubent jest dzisiaj innym człowiekiem, który nam pomaga i chcemy z  nim być. Apeluję, by dać nam spokój i nie zajmować się naszym życiem

– miała powiedzieć w rozmowie z wpolityce.pl matka molestowanej przed laty dziewczynki. Warto podkreślić, że dla portalu braci Karnowskich nie wypowiada się dorosła już córka skazanego.

Zobacz także

Do sprawy ponownie odniósł się również Andrzej Duda na wiecu w Bolesławcu. - Pomogłem rodzinie, prosiła mnie o pomoc, zwróciła się do mnie o nią. Ten człowiek odbył karę, odsiedział więzienie w całości, ale rodzina pisała, że zakaz zbliżania to kara dla nich. Prosili mnie o to, żebym go zniósł – wykrzykiwał ubiegający się o reelekcję prezydent.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/wpolityce.pl/Rzeczpospolita/fakt.pl/PAP