Zamknij

Rodzina pedofila dziękuje Dudzie w TVP Info. ”Córka wybaczyła i ufa ojcu”

05.07.2020 19:28
Andrzej Duda
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Rodzina pedofila, którego ułaskawił prezydent Andrzej Duda, w rozmowie z portalem TVP Info opowiedziała, dlaczego zwróciła się z prośbą do prezydenta o zastosowanie prawa łaski. Partnerka i córka ułaskawionego mężczyzny są wdzięczne prezydentowi. 

Andrzej Duda ułaskawił pedofila. Jako pierwsza o sprawie poinformowała ''Rzeczpospolita''. Redakcji "Faktu" udało się dotrzeć do akt sprawy sądowej tego mężczyzny. Według informacji tabloidu wielokrotnie molestował on swoją córkę. Skazany miał wszczynać awantury rodzinne, znęcać się nad swoją partnerką, a także córką. Dziewczynka nie miała ukończonych 15 lat, kiedy skazany zaczął ją molestować seksualnie. 

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Duda ułaskawił pedofila. "Wkładał rękę w krocze" 

Rodzina pedofila dziękuje Dudzie w TVP Info 

Partnerka i córka ułaskawionego mężczyzny w rozmowie z TVP Info podkreślają, że są wdzięczne prezydentowi za uchylenie zakazu kontaktowania się i zbliżania, bo to "umożliwia pojednanie rodziny".

Myślałyśmy, że wszystko będzie dobrze, a tu nagle takie ''bum''. Chcemy żyć spokojnie. To był apel do prezydenta o ułaskawienie z zakazu zbliżania się, żadnego innego. Tylko to wyłącznie, o nic innego nie prosiliśmy: żeby zniósł zakaz zbliżania się, żebyśmy mogli być rodziną. O to prosiliśmy i pan prezydent to spełnił, dostaliśmy to

 – mówi partnerka ułaskawionego mężczyzny.

Pytana, czy ufa mężowi, odpowiada, że "w stu procentach". – Gdybym nie ufała, nie byłoby tego. Każdy popełnia błędy, ale zmienił się i to udowodnił. Trochę to trwało, by odbudować zaufanie. Ufamy sobie, żyjemy jak normalna rodzina i chcemy żyć jak normalna rodzina – podkreśla kobieta. Także jej córka przyznaje, że wybaczyła i w pełni ufa ojcu. 

Gdybyśmy nie zaufały, tej całej sprawy by nie było, wszystkich pism do prezydenta

– zaznacza i dodaje, że ludzie, którzy dopuścili się ujawnienia szczegółów ułaskawienia, nie zdawali sobie sprawy z ich punktu widzenia. - To jest zagrywka polityczna, że kampania prezydencka, że chcieli oczernić pana prezydenta, a my dostałyśmy tzw. ''strzał w łeb'' – twierdzi kobieta. Jej matka zaznacza, że są wdzięczni prezydentowi za zniesienie zakazu i że "pozwolił im normalnie żyć".

Zobacz także

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/TVP Info/PAP