Zamknij

Andrzej Duda w telewizji Rydzyka tłumaczył milczenie żony. „Bardzo dużo pracuje”

06.03.2020 07:20
Andrzej Duda
fot. TV Trwam screen

Nie jest rolą pierwszej damy prowadzenie twardej polityki; od tego jest jej mąż, który został wybrany na urząd prezydenta - mówił w wywiadzie dla Telewizji Trwam prezydent Andrzej Duda. Wskazywał, że jego żona Agata Kornhauser-Duda zajmuje się "miękką polityką" - prowadzi działalność charytatywną i edukacyjną.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Andrzej Duda w Telewizji Trwam mówił o roli pierwszej damy. - Ci, którzy są nieprzychylnie nastawieni do mnie atakują moją żonę, padają słowa, że nic nie robi. Moja żona bardzo dużo pracuje, ma codziennie mnóstwo spotkań, wyjazdów - podkreślił Andrzej Duda.

Prezydent wskazywał, że jego żona Agata Kornhauser-Duda przede wszystkim prowadzi działalność charytatywną, włącza się także w działalność edukacyjną. - To jest dla niej ważne, jej pasją jest niesienie pomocy ludziom, zajmuje jej to bardzo wiele czasu - mówił Duda.

A że nie chce się wypowiadać na tematy, które są - jak ja to mówię - tzw. twardą polityką, bardzo dobrze, że taką decyzję podjęła. To nie jest rola pierwszej damy, żeby twardą politykę prowadzić, od tego jest jej mąż, który został wybrany na urząd prezydenta i wziął na siebie odpowiedzialność za prowadzenie twardej polityki. Jego żona absolutnie nie musi się w to włączać. Ja nie widzę absolutnie takiej potrzeby

Andrzej Duda

Zobacz także

Oczywiście, jak jakaś pani ma wolę, żeby się włączać, jest pierwszą damą, to proszę bardzo, jeżeli to odpowiada społeczeństwu i odpowiada jej mężowi. Ale nie uważam, żeby to był obowiązek pierwszej damy

- podkreślił Andrzej Duda, dodając, że obowiązkiem pierwszej damy jest realizacja funkcji reprezentacyjnych wspólnie z mężem, a także zajmowanie się "miękką polityką", czyli działalnością charytatywną, społeczną i edukacyjną.

Rola pierwszej damy

O swojej wizji bycia pierwszą damą mówiła w miniony weekend żona kandydata PSL na prezydenta Władysława Kosiniaka-Kamysza, Paulina. Oświadczyła, że nie będzie "milczącą" pierwszą damą, która nie ma swojego zdania, "chowa się za ogrodzeniem prezydenckiego pałacu i wyłącznie statystuje swojemu mężowi". "

- Będę krzyczeć, będę przypominać o nas - o kobietach, o słabszych, niepełnosprawnych, o wartościach, które są dla nas najważniejsze - mówiła na konwencji w Jasionce (woj. podkarpackie). - Nie dam się zamknąć pod kryształowym żyrandolem - oświadczyła żona kandydata PSL na prezydenta.

RadioZET.pl/TV Trwam/PAP