Zamknij

Andrzej Duda po spotkaniu z Trumpem. "Nie jesteśmy z panem prezydentem na ty"

Redakcja
25.06.2020 07:44
Andrzej Duda, Łukasz Konarski
fot. RadioZET

Pan prezydent jest jednak z innego pokolenia i mówimy sobie "panie prezydencie", ale to są takie bardzo sympatyczne relacje - mówił Andrzej Duda, odnosząc się do środowego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. To właśnie tam z prezydentem Polski - ubiegającym się o reelekcję w wyborach prezydenckich 2020 - rozmawiał reporter Radia ZET Łukasz Konarski.

Prezydent RP Andrzej Duda w środę spotkał się w Waszyngtonie z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. W rozmowie z Radio ZET mówił między o szczegółach tego spotkania.

Łukasz Konarski: Kiedy możemy spodziewać się umowy na zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce?

Andrzej Duda: Przede wszystkim dzisiaj ta sprawa została pomiędzy nami wstępnie zarysowana. Zawsze tak jest w polityce, kiedy pojawia się ze strony jednego państwa sygnał woli jakiegoś działania - to żeby na to odpowiedzieć, trzeba się spotkać i porozmawiać. I to jest tak zawsze tak zwane słowo wstępne. I tak się dzisiaj stało. Ja przede wszystkim poprosiłem pana prezydenta Donalda Trumpa - to zresztą był efekt mojej rozmowy z sekretarzem generalnym NATO panem Jensem Stoltenbergiem - żeby nie wycofywał żołnierzy przede wszystkim  z Europy bo to jest najważniejsze. Dla nas najtrudniejszą sprawą - z punktu widzenia ogólnoeuropejskiego i NATO w Europie – byłoby, gdyby ci żołnierze albo wrócili do Stanów Zjednoczonych albo pojechali gdzieś na daleki wschód. Czyli krótko mówiąc, żeby ta architektura bezpieczeństwa europejskiego ucierpiała na skutek ich nieobecności. Więc poprosiłem, żeby po pierwsze nie byli wycofywani z Europy a po drugie – powiedziałem, że gdyby Stany Zjednoczone chciały w obrębie Europy tych żołnierzy gdzieś relokować to my jako Polska jesteśmy gotowi ich przyjąć. Rzecz jasna decyzja należy do Stanów Zjednoczonych. Ale prezydent Donald Trump zasygnalizował, że jest zainteresowanie wysłaniem żołnierzy amerykańskich do naszego kraju.

Zobacz także

Prezydent RP dodał na koniec, że "najpierw jest to polityczne słowo wstępne, które musi paść".

Zobacz także

Czy była już mowa o konkretnych liczbach?

Nie było mowy o konkretnych liczbach. Będziemy oczywiście o tym rozmawiać z administracją amerykańską i będziemy to negocjować. Mamy jeszcze do podpisania ze Stanami Zjednoczonymi umowę o obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce, regulującą zasady tej obecności. Ta umowa jest także w trakcie negocjacji. Mam nadzieję, że szybko się one skończą i wkrótce będzie mogła być podpisana. Mamy drugą umowę, które jest już nam przekazana do wglądu. To amerykańska propozycja, dotycząca współpracy w zakresie energii nuklearnej, konwencjonalnej czyli wykorzystywanej do celów produkcji energii elektrycznej. Mam nadzieję, że w tym zakresie niedługo nastąpi rozpoczęcie współpracy – już faktycznie wykonawczo, po podpisaniu umowy.

Zobacz także

Jak dalej stwierdził Andrzej Duda, spotkanie z Donaldem Trumpem "to była też kontynuacja bieżących tematów, bardzo często takich, o których trudno rozmawiać przez telefon".

Zobacz także

Andrzej Duda: Wymagało to spotkania, także spotkania w szerszym gronie. Cieszę się, że jestem politykiem, który był dziś w Białym Domu jako pierwszy (w trakcie pandemii – red..) i mógł się jako pierwszy dotrzeć do takich sygnałów ze strony władzy Stanów Zjednoczonych jak np. te kwestie związane z relokacją żołnierzy czy walka z koronawirusem. Rozmawialiśmy też o współpracy w tym zakresie, o badaniach i o wynalezieniu leku czy szczepionki przeciwko koronawirusowi. Prezydent Trump dał tutaj zielone światło na poszerzenie współpracy polskich naukowców z amerykańskimi. To dobrze, bo mam nadzieję, że medykamenty, które zostaną wynalezione, będą mogły być także dostępne dla polskich pacjentów – oczywiście tych, którzy będą chcieli z nich skorzystać.

Czy pan spodziewał się dobrego słowa od prezydenta Donalda Trumpa ws. kampanii wyborczej?

Myślę, że to jest takie dobre, przyjacielskie słowo. Gdyby mnie zapytano, czy ja życzę dobrze prezydentowi Donaldowi Trumpowi – którego bardzo szanuję i osobiście też lubię – to oczywiście bym powiedział, że życzę mu jak najlepiej. Dobrze mi się prowadzi politykę z panem prezydentem Donaldem Trumpem i to przynosi profit i Polsce, i Stanom Zjednoczonym. Każdy z nas pilnuje interesów swojego państwa, ale obroty handlowe pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi na przestrzeni tych kilku ostatnich lat zwiększyły się o 50 procent. (…). Ta współpraca się rozwija i jestem z tego bardzo zadowolony. Bo dzisiaj USA, tak jak zresztą tradycyjnie bywało, są naszym doskonałym sojusznikiem. W żadnej poważnej sprawie jak dotąd nas nie zawiodły. Wydaje mi się, że warto stawiać na takiego partnera i ja stawiam. I tak prowadzę te polskie sprawy.

Czy z prezydentem Donaldem Trumpem jesteście panowie na "ty"?

Andrzej Duda: Nie, nie jesteśmy na "ty"  z panem prezydentem Donaldem Trumpem. Pan prezydent jest jednak z innego pokolenia i mówimy sobie "panie prezydencie", ale to są takie bardzo sympatyczne relacje.

Zobacz także

Jak określił Duda, rozmowy z Trumpem nie należą do tych najdłuższych.

Andrzej Duda: to nie są zazwyczaj bardzo długie rozmowy i one są takie, powiedziałbym, szybkie. Szybko padają informacje o tym, jakie są możliwości współdziałania i szybko są ograniczane lub potwierdzane. Ale co jest najważniejsze? Są realizowane. Jeżeli coś jest powiedziane, że będzie – to jest. I to jest dla mnie najważniejsze.

RadioZET/RadioZET.pl