Zamknij

„Ucz się od Rafała”. Czarzasty zablokował Budkę po jego „aroganckich” słowach

15.07.2020 08:06
Borys Budka
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Wróg jest gdzie indziej Borysie. PiS to partia, z którą powinieneś walczyć. Nie z Lewicą. Ucz się od Rafała jak nie być aroganckim - napisał na Twitterze Włodzimierz Czarzasty. To odpowiedź na wcześniejsze słowa Borysa Budki o tym, że szef SLD "udowodnił, że da się zrobić niższy wynik wyborczy niż w wyborach prezydenckich w 2015 roku”.

Borys Budka był we wtorek gościem Polsat News, gdzie zapytano go m.in. o niedawne słowa Włodzimierza Czarzastego. Szef SLD mówił – jak relacjonowano na antenie – "PO przegrała szóste z rzędu wybory, przez dwa tygodnie w drugiej turze nie potrafiła skonsolidować opozycji, nie przedstawiła Rafałowi Trzaskowskiemu żadnego spójnego programu".

- Staram się pomijać tego typu uwagi. Wydawało się, że nie da się zrobić niższego wyniku niż poprzednio kandydatka Lewicy (w 2015 r. Magdalena Ogórek – red.), ale Włodzimierz Czarzasty udowodnił, że da się zrobić niższy wynik (Roberta Biedronia – red.), natomiast ja absolutnie jestem za pełną współpracą w ramach opozycji – odpowiedział Budka. Dodał, że "niektórzy kandydaci nie wznieśli się ponad podziały" i nie stanęli obok kandydata KO.

Czarzasty skomentował tę wypowiedź na Twitterze. "Wróg jest gdzie indziej Borysie. PiS to taka partia, z którą powinieneś walczyć. Nie z Lewicą. Ucz się od Rafała jak nie być aroganckim. Rafał przegrał przez takie wypowiedzi jak Twoje i takich ludzi zakochanych w sobie jak Ty" - napisał.

I na tym ta wymiana kąśliwych uwag się nie skończyła. Ostatnie słowo należało do Budki, który – jak wynika z opublikowanego screena – został przez szefa SLD zablokowany na Twitterze. "Włodku, podobno napisałeś coś do mnie, ale nie mogę przeczytać, bo chyba omyłkowo mnie zablokowałeś. Też Cię lubię i jak zawsze zapraszam na dobrą kawę. Lepiej porozmawiać w cztery oczy a nie przez media. Serdeczności!" - odpowiedział Budka.

Przypomnijmy, że w wyborach prezydenckich kandydat Lewicy Robert Biedroń uzyskał 2,22 proc. poparcia. Wspomniany lepszy wynik dotyczy wyborów prezydenckich w 2015 roku, gdy popierana przez SLD Magdalena Ogórek otrzymała 2,38 proc. głosów.

Biedroń: dzisiaj już za późno na związki partnerskie [WYWIAD]

RadioZET.pl/Twitter/PAP