Zamknij

Szef PO w TVN24: Żądamy stwierdzenia nieważności wyborów prezydenckich

16.07.2020 09:36
Sąd Najwyższy protesty wyborcze
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Borys Budka, szef PO, powiedział w TVN24, że jego partia chce unieważnienia wyborów prezydenckich. W Sądzie Najwyższym zarejestrowano 129 protestów wyborczych, ale nadal rejestrowane są kolejne – ustalił reporter Radia ZET Łukasz Konarski. 

Protesty wyborcze wciąż wpływają do Sądu Najwyższego. Rozpatrzy je powołana za rządów PiS Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Termin składania protestów po wyborach prezydenckich mija dziś o godz. 16, a w formie listownej – o północy (decyduje data stempla pocztowego).

Najwięcej mówi się o proteście przygotowywanym przez Platformę Obywatelską, której przedstawiciel, Rafał Trzaskowski, uzyskał niecałe pół miliona mniej głosów od Andrzeja Dudy. 

Protesty wyborcze w Sądzie Najwyższym. Obszerny złoży dziś PO

Reporter Radia ZET ustalił, że obszerny protest partia złoży w Sądzie Najwyższym dziś po południu. Politycy wskażą w nim na nadużycia systemowe przy organizacji wyborów prezydenckich, dowody na konkretne przykłady nadużyć i manipulacji, czy uniemożliwienia oddania głosu.

Zobacz także

Kulisy skomentował dla nas rzecznik partii, poseł Jan Grabiec.

Naszym celem jest doprowadzenie do tego, żeby nigdy więcej nie było nadużyć prawa wyborczego w takiej skali. To były najbardziej nieczyste wybory w ostatnich 30 latach

- powiedział rzecznik PO Jan Grabiec reporterowi Radia ZET.

Zobacz także

Borys Budka w TVN24: Chcemy unieważnienia wyborów

Inaczej wypowiedział się dziś w TVN24 szef partii, Borys Budka. W rozmowie z Konradem Piaseckim stwierdził:

Sam akt głosowania może być dobrze przeprowadzony, ale cała otoczka, zaangażowanie finansów publicznych, zaangażowanie mediów tzw. publicznych, sprawiało, że nie była to równa sytuacja. Żądamy stwierdzenia nieważności tych wyborów

- uzasadniał w TVN24 Borys Budka.

Po rozpoznaniu protestów wyborczych i na podstawie sprawozdania z wyborów PKW, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta. Ma na to 21 dni od dnia podania wyniku wyborów, do 3 sierpnia. Sąd Najwyższy może wydać postanowienie: uznające zarzuty protestu za bezzasadne albo uznające zarzuty protestu za zasadne, lecz nie mające wpływu na wynik wyborów, albo uznające zarzuty protestu za zasadne i stwierdzające, że popełnione przeciwko wyborom przestępstwo lub naruszenie przepisów Kodeksu wyborczego miały wpływ na wynik wyborów. W ostatnim z przypadków może wybory unieważnić.

RadioZET.pl/Łukasz Konarski/TVN24