Zamknij

Cisza wyborcza już jest łamana. Policja odnotowała pierwsze przypadki

Magdalena Kulej
27.06.2020 14:31
Policja
fot. Marek BAZAK/East News

Cisza wyborcza trwa dopiero od kilkunastu godzin, ale już jest łamana. W całym kraju odnotowano już przypadki zrywania plakatów czy zaklejania twarzy kandydatów na prezydenta.

Cisza wyborcza obowiązuje od północy z piątku na sobotę. Do zakończenia głosowania w wyborach prezydenckich zabronione jest więc publikowanie sondaży i jakiekolwiek agitowanie na rzecz kandydatów, co dotyczy również internetu. Kary za złamanie ciszy są surowe, bo grozi za to nawet 1 mln zł grzywny.

Mimo to w sobotę policjanci w całym kraju odnotowali już pierwsze przypadki łamania ciszy wyborczej. Chodzi m.in. o zrywanie plakatów i zaklejanie twarzy kandydatów. - To pojedyncze przypadki, m.in. na Podlasiu, w Katowicach i Warszawie – przekazała w sobotę po południu st. asp. Wioletta Szubska z Komendy Głównej Policji.

Szubska zaapelowała, by zgłaszać na policję wszelkie naruszenia ciszy wyborczej. - Chodzi m.in. o rozpowszechnianie materiałów wyborczych, zwoływanie zgromadzeń, zrywanie plakatów, organizowanie pochodów i manifestacji oraz wygłaszanie przemówień - wyjaśniła.

Cisza wyborcza i jej łamanie

Wybory prezydenckie mają rozpocząć się w niedzielę o godzinie 7, ale już od północy z piątku na sobotę obowiązuje cisza wyborcza, która potrwa do zakończenia wyborów. Jeśli żadna z obwodowych komisji wyborczych nie przedłuży głosowania, cisza wyborcza zakończy się w niedzielę o godz. 21.Głosowanie może zostać przedłużone w wyniku nadzwyczajnych wydarzeń, czyli np. powodzi, zalania lokalu wyborczego, katastrofy budowlanej, komunikacyjnej czy na przykład konieczności dodrukowania kart do głosowania.

Ciszę wyborczą narusza każdy element czynnej agitacji wyborczej, czyli publicznego nakłaniania lub zachęcania do głosowania w określony sposób. Jak wskazuje Państwowa Komisja Wyborcza, nie wolno zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień, czy rozpowszechniać materiałów wyborczych.

Plakaty rozwieszone przed rozpoczęciem ciszy wyborczej nie muszą być zrywane. Nie wolno jednak jeździć pojazdami oklejonymi plakatami wyborczymi, oklejony pojazd może natomiast stać.

Internauci dopytują też często o ciszę wyborczą na Facebooku. Trzeba pamiętać, że agitować nie wolno także w internecie. Ta kwestia jest jednak trudna. Mówiła o tym w sobotę w gościu Radia ZET szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak. - Są takie problemy, czy polajkować, podać dalej, czy to już jest agitacja, czy jeszcze nie – mówiła.

Posłuchaj podcastu

PKW zaznacza, że o tym, czy coś stanowi złamanie zakazu agitacji wyborczej, mogą decydować tylko organy ścigania i sądy, a wyborca, który uzna, że naruszono ciszę wyborczą, powinien to zgłosić bezpośrednio policji lub do prokuratury.

RadioZET.pl/PAP