Zamknij

Debata w TVP. Znamy zasady. Jest jeden kontrowersyjny zapis

14.06.2020 21:50
Debata TVP
fot. Jan Bogacz/TVP/East News

Za kilka dni odbędzie się kolejna debata prezydencka w Telewizji Polskiej. Wezmą w niej udział prawdopodobnie wszyscy kandydaci. Poznaliśmy już także zasady, wedle których zorganizowana będzie debata. Jest wśród nich jeden kontrowersyjny zapis. 

Na najbliższą środę 17 czerwca na godz. 21 zaplanowana jest debata prezydencka. Jej organizatorem jest Telewizja Polska, transmitować ją będą TVP 1 oraz TVP Info, podobnie jak pierwszą debatę, która odbyła się 6 maja (kilka dni przed pierwotnym terminem wyborów). Udział w debacie weźmie prawdopodobnie cała jedenastka kandydatów w wyścigu o fotel prezydencki. 

Debata w TVP. Kontrowersyjne zasady

Serwis Na Temat poznał treść zaproszenia, jakie TVP wystosowała do sztabu Rafał Trzaskowskiego (można domniemywać, iż pozostali uczestnicy również je otrzymali). Zawarto w nim reguły, na których opierać się będzie przebieg debaty. Jest wśród nich jeden kontrowersyjny zapis - konkretnie pkt. 9:

Czas wypowiedzi Kandydatów będzie mierzony i wizualizowany w studio. Koniec czasu wypowiedzi będzie sygnalizowane "dzwonkiem - efektem audio. Odpowiedzi nie na temat mogą być przerywane przez prowadzącego (nawet wielokrotnie), kosztem czasu przysługującego kandydatowi. Wypowiedzi nie będą wstrzymywane za pomocą wyłączenia mikrofonu, za wyjątkiem sytuacji, w której mówca swoją wypowiedzią naruszy prawo. O tym czy dochodzi do złamania prawa będzie decydować wydawca programu przebywający w trakcie programu w reżyserce Studia 5

- czytamy. Oznacza to, iż prowadzący Michał Adamczyk (ten sam, który moderował debatę 6 maja) będzie mógł wtrącić się i przerwać wypowiedź danego kandydata, jeśli uzna, że nie dotyczy ona poszczególnego wątku debaty. Będzie się to odbywało kosztem czasu, który przysługuje uczestnikowi. Przypomnijmy, że w majowej debacie Adamczykowi nie przysługiwała taka możliwość. 

Zobacz także

To nie wszystko. "Gazeta Wyborcza" informuje też, że rygorystyczne zasady będą obowiązywać otoczenie kandydatów. "Powołując się na <<względy bezpieczeństwa>> i <<ryzyko zakażenia>>, TVP zastrzega też, że kandydatom nie będą mogli towarzyszyć członkowie ich komitetów wyborczych i zabronione będzie "wnoszenie do studia jakichkolwiek przedmiotów czy rekwizytów". Kto to będzie sprawdzał? Nie wiadomo. Kandydat będzie mógł mieć jedną osobę towarzyszącą, ale bez prawa wejścia do studia"- czytamy w "GW". 

Wybory prezydenckie 2020

Wybory prezydenckie mają się odbyć w niedzielę 28 czerwca, a ewentualna (choć biorąc po uwagę sondaże coraz bardziej prawdopodobna) II tura zaplanowana jest na 12 lipca. Głosowanie odbędzie się w systemie hybrydowym - częściowo korespondencyjnie, a częściowo w lokalach wyborczych przy zachowaniu reżimu sanitarnego.

Zobacz także

W wyborach startują: ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda (popierany przez PiS), Rafał Trzaskowski (KO), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL). Robert Biedroń (Lewica), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Waldemar Witkowski (Unia Pracy) oraz kandydaci niezależni: Szymon Hołownia, Paweł Tanajno, Stanisław Żółtek, Mirosław Piotrowski i Marek Jakubiak.

RadioZET.pl/Na Temat/wyborcza.pl