Zamknij

Hołownia potwierdził, na kogo odda głos w II turze. ”Zrobię to bez przekonania”

02.07.2020 07:40
Szymon Hołownia
fot. Mateusz Jagielski/East News

Druga tura wyborów prezydenckich za 10 dni. Szymon Hołownia w rozmowie z ''Gazetą Wyborczą'' potwierdził, że zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego. - Nie mam w drugiej turze swojego kandydata, więc zagłosuję nie za czymś, tylko przeciwko czemuś; przeciwko tej wizji prezydentury i Polski, jaką prezentował Andrzej Duda przez ostatnie lata - powiedział. 

Druga tura wyborów prezydenckich już 12 lipca. Szymon Hołownia w rozmowie z ''Gazetą Wyborczą'' potwierdził, że Andrzej Duda nie może liczyć na jego głos. - Nie mam w drugiej turze swojego kandydata, więc zagłosuję nie za czymś, tylko przeciwko czemuś. Przeciwko tej wizji prezydentury i Polski, jaką prezentował Andrzej Duda przez ostatnie lata, suflowanej mu przez Prawo i Sprawiedliwość. Chciałbym mieć inny wybór, ale go nie mam" - powiedział Hołownia.

Jak mówi, stawiając krzyżyk przy nazwisku Rafała Trzaskowskiego, będzie głos "za", zrobi to "bez przekonania".

I bez przekonania, że wspieram jakąś wizję. Bo chciałbym kiedyś mieć ten komfort i też po to wystartowałem w wyborach, żeby wspierać bardzo konkretną wizję polityki, a nie tak, jak od 15, czy nawet więcej lat, głosować tylko i wyłącznie przeciw czemuś, żeby do czegoś w Polsce nie dopuścić, coś zablokować. Jako obywatel tego kraju mam ochotę przestać wreszcie być zasiekami, zaporą, szlabanem dla zła i zacząć budować realne dobro

 - stwierdził Hołownia.

Zobacz także

Szymon Hołownia zapewnił, że na pewno nie włączy się aktywnie w kampanię Rafała Trzaskowskiego, a jego wypowiedzi o drugiej turze wyborów nie oznaczają poparcia kandydata KO. 

To jest komunikat o tym, jak ja zagłosuję, głosując w bardzo niekomfortowej sytuacji. I nie chciałbym, żeby to zostało odebrane jako jakieś wicie się czy kluczenie. Ja mówię dzisiaj jako jeden z obywateli i myślę, że chyba nie tylko ja będę miał teraz ten dylemat. To nie jest głosowanie ''za'', a głosowanie przeciw zawsze jest niekomfortowe, zawsze człowiek zadaje sobie pytanie, kiedy wreszcie będzie ten moment, kiedy będzie można rzeczywiście dać się porwać jakiejś wizji. My swoją wizję mamy, będziemy ją dalej realizować

- dodał.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/PAP