Zamknij

Hasła "Przeproś za Czarnka” na wiecu Dudy. „Nie lękam się! Będę bronił dzieci!”

15.06.2020 13:28
Duda w Lublinie
7 Zobacz galerię
fot. Bartlomiej Wojtowicz/REPORTER

"Duda, przeproś za Czarnka”, "Andrzej Duda to obłuda" – krzyczała w Lublinie podczas wiecu Andrzeja Dudy grupa osób, która sprzeciwia się jego ostatnim wypowiedziom odnośnie społeczności LGBT. Atmosfera była napięta, a protestujący przekrzykiwali się ze zwolennikami prezydenta. - Nie lękam się i nie będę się lękał – mówił do nich Duda, powołując się na słowa Jana Pawła II  i znów nawiązywał do komunizmu.

Andrzej Duda w ramach kampanii wyborczej jest w poniedziałek w Lublinie. Przed południem ubiegający się o reelekcję prezydent spotkał się z mieszkańcami miasta na placu Litewskim. Duda mówił nie tylko o tym, jak takimi programami jak 500 plus czy 300 plus ratuje polskie rodziny. Wzorem swoich ostatnich wystąpień nawiązał do kwestii LGBT i „rodziny jako związku kobiety i mężczyzny”.

Przypomnijmy, że podczas sobotniego spotkania z mieszkańcami Brzegu Duda bronił Jacka Żalka, który po słowach „LGBT to nie ludzie” został wyproszony przez Katarzynę Kolendę-Zaleską z programu „Fakty po Faktach” w TVN24. - Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia – mówił wtedy prezydent. Dodał, że nigdy nie zgodzi się na „neobolszewizm” i „ideologizowanie” oraz „pranie mózgów” dzieci. Te słowa Dudy odbiły się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale również w światowych mediach. Duda tłumaczył potem, że jego wypowiedzi zostały wyrwane z kontekstu, co jednak zagranicznych dziennikarzy nie przekonało.

Duda w Lublinie: Nie lękajcie się! Musimy chronić rodzinę

Dwa dni po głośnym wystąpieniu Dudy w Brzegu prezydent znów odniósł się do komunizmu w kontekście – jak powtarza – „ideologii LGBT”, a także cytował papieża Jana Pawła II.

Nie lękajcie się! Tak, szanowni państwo. Nie lękam się i nie będę się lękał. To są prawdy uniwersalne. To są prawdy, których obrona odwołuje się do fundamentów cywilizacji europejskiej i chrześcijaństwa. Ogromnie się cieszę, że my ten kręgosłup zachowaliśmy dzięki polskiej rodzinie. My tej naszej rodziny nie możemy pozwolić sobie odebrać. Musimy ją chronić. Póki mi życia starczy, będę tych praw bronił. Będę bronił dzieci w Polsce, będę bronił statusu matki w Polsce

- grzmiał Duda. Dodał przy tym, że każdy jest równy, ale jeśli mowa jest o przekazywaniu treści ideologicznych, to jako prezydent będzie się temu stanowczo sprzeciwiał. - Kiedy byłem dzieckiem, te treści były nam podawane w ustroju komunistycznym bez zgody rodziców. (…) A rodzice mają prawo do ochrony własnego dziecka przed wpływem ideologii sprzecznej z ich przekonaniami. Kto chce naruszać to prawo, łamie polską Konstytucję. Ja się na to nie zgadzam – mówił do zgromadzonych.

Musimy przetrwać ten ideologiczny huragan, tak jak przetrwaliśmy wiele innych

- podkreślał urzędujący obecnie prezydent. Jego słowa wywołały poruszenie, bo oprócz jego zwolenników, którzy wznosili hasła „Andrzej Duda, Andrzej Duda!” i „Zwyciężymy!”, pod tęczowymi flagami pojawiła się grupa osób z transparentami „Andrzej Duda to obłuda”, "Jesteśmy ludźmi, nie ideologią", "Homofobia zabija", "Duda, przeproś za Czarnka” czy "Zdradza ojczyznę ten, kto łamie jej najwyższe prawo".

- Bardzo proszę o spokój. Możemy się różnić, ale musimy się szanować. Zapewniam tych, którzy stoją pod tęczowymi flagami, że choć różnimy się, bo ja stoję pod flagą Polski i europejską, to nie przeszkadza temu, by się szanować i respektować prawa drugiego człowieka - mówił Duda.

RadioZET.pl