Zamknij

Fakt: Duda ułaskawił pedofila. "Wkładał rękę w krocze"

03.07.2020 08:44
Andrzej Duda
fot. East News/ANDRZEJ IWANCZUK

Kolejna gazeta opisała sprawę ułaskawienia osoby skazanej za gwałt przez Andrzeja Dudę. Starający się o reelekcję prezydent dokonał jej przed końcem swojej kadencji. "Faktowi" udało się dotrzeć do akt sądowych. 

  • "Rzeczpospolita" poinformowała, że Andrzej Duda w kwietniu 2020 roku ułaskawił mężczyznę skazanego za gwałt.
  • Redakcji "Faktu" udało się dotrzeć do akt sprawy sądowej tego mężczyzny. Molestował on swoją córkę wielokrotnie.
  • Sprawę skomentował na Twitterze prezydent Polski. Duda poinformował, że prosiła go o to ofiara.
  • Ułaskawiony mężczyzna nadal figuruje w rejestrze najgroźniejszych pedofilów.

W miniony wtorek "Rzeczpospolita" poinformowała, że "14 marca prezydent ułaskawił aż siedem osób – to rekord – w tym skazaną za uszkodzenie ciała (łaska dotyczyła wpłaty na cel społeczny) i nietrzeźwego rowerzystę recydywistę. A także – i to rzadkość – osobę skazaną za zgwałcenie małoletniego krewnego" - napisano w gazecie. Tą sprawą zajęła się także redakcja "Faktu".

Fakt: Duda ułaskawił pedofila

Michał Szczerba, poseł KO na Twitterze opublikował zdjęcie pierwszej strony piątkowego "Faktu". Tabloid opisał temat kontrowersyjnego ułaskawianie osoby skazanej za gwałt przed Andrzeja Dudę.

Trzymał córkę, bił po twarzy i wkładaj jej rękę w krocze. Panie Prezydencie, jak Pan mógł ułaskawić kogoś takiego?

- taki tytuł nosi tekst "Faktu" o ułaskawieniu mężczyzny skazanego za gwałt. 

Jak czytamy na stronie fakt.pl, redakcji udało się dotrzeć do wyroków mężczyzny, którego ułaskawił Andrzej Duda. Według informacji tabloidu wielokrotnie molestował on swoją córkę. Skazany miał wszczynać awantury rodzinne, znęcać się nad swoją partnerką, a także córką. Dziewczynka nie miała ukończonych 15 lat, kiedy skazany zaczął ją molestować seksualnie.

Przytrzymywał ją, bił ręką w twarz, a drugą ręką dotykał w jej krocza. Do tego zmuszał ją do wykonywania posuwistych ruchów na swoim członku

- czytamy na stronie "Faktu".

Zobacz także

Ostatni w tej sprawie wyrok wydał sąd apelacyjny w 2013 roku. Stwierdzono w nim, że oskarżony wykorzystywał seksualnie córkę przez "stosunkowo długi okres" i robił to wielokrotnie ze znaczną częstotliwością. Skazany nie przyznawał się do winy, jednak zeznał, że kładł się i spał z dziewczynką.

Zobacz także

W tej sprawie przesłuchano dziecko, matkę, wychowawcę ze świetlicy, ciocię oraz biegłego psychologa, który badał dziewczynkę. To na podstawie badania tego ostatniego, sąd uznał, że oskarżony onanizował się rączkami córeczki.

Komentarz Andrzeja Dudy

Sąd Okręgowy właściwy dla rozpoznania tej sprawy w kwietniu 2020 roku otrzymał postanowienie, w którym prezydent Polski ułaskawił skazanego w zakresie zbliżania się do ofiary. Andrzej Duda postanowił odnieść się do tej sprawy i medialnych doniesień.

Sprawa dotyczyła jedynie zakazu zbliżania się. Inne kary były dawno wykonane (nie było gwałtu). Dorosła już od lat pokrzywdzona z matką prosiły o uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają ze skazanym w jednym domu. To sprawa rodzinna. Wniosek popierały sądy i PG

- napisał w mediach społecznościowych prezydent Polski.

Natomiast w czwartek w Polsat News Duda powiedział, że "gra w kampanii wyborczej ułaskawieniem w rodzinnej sprawie osoby, która w przeszłości molestowała, odbyła karę i teraz została ułaskawiona na wniosek pokrzywdzonej, dorosłej córki, to nieprzyzwoite". Prezydent pytany był także o to, czy gdyby miał decydować po raz drugi o ułaskawieniu mężczyzny skazanego za pedofilię, gdy zna reakcję społeczną, zrobiłby tak samo.

Tu była szczególna sytuacja. To jest sprawa rodzinna; mnie jest szczególnie przykro, że ta sprawa jest roztrząsana, bo jest to sprawa rodziny, bardzo specyficzna

- powiedział Duda.

Zobacz także

Na stronie "Faktu" przytoczony został także komentarz Prokuratury Krajowej. "To one same (matka i córka — ofiara pedofila) wystąpiły z wnioskiem o skrócenie tego zakazu. Pokrzywdzone argumentowały, że mężczyzna pracuje, pomaga finansowo swojej rodzinie i wspiera ją w życiu codziennym. Nie pije również alkoholu, co było wcześniej przyczyną konfliktów rodzinnych. Córka skazanego, dziś już dorosła osoba, deklaruje, że w pełni wybaczyła ojcu, a orzeczony wobec niego zakaz kontaktowania się z rodziną działa na jej niekorzyść. Jej matka wskazuje, że zakaz, który miał ją chronić, stoi na przeszkodzie jej planom życiowym, które wiąże ze skazanym. Obie argumentują, że zakaz kontaktów nadmiernie ingeruje w ich sprawy rodzinne, a one same 'czują się ofiarami agresji ze strony służb państwa polskiego'. Podkreślają, że między nimi a skazanym doszło do dobrowolnego, autentycznego pojednania i pragną żyć razem w spokoju".

Zobacz także

Co więcej, w czwartek serwis "Wyborczej" poinformował, że mężczyzna, który został ułaskawiony przez Andrzeja Dudę, nadal figuruje w rejestrze najgroźniejszych pedofilów.

Cały reportaż można przeczytać w piątkowym numerze "Faktu".

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/Fakt/Gazeta Wyborcza/Polsat News