Zamknij

Jakubiak pozywa „Wyborczą”. Chodzi o fałszowanie podpisów na listach poparcia

14.04.2020 15:59
Marek Jakubiak
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Marek Jakubiak pozywa „Gazetę Wyborczą” za artykuł o fałszowaniu podpisów na listach poparcia. Były poseł Kukiz'15 i browarnik wystartuje w wyborach prezydenckich. W pełni zaprzecza przekazowi dziennika, twierdząc, że doszło do manipulacji.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wybory prezydenckie w maju 2020 roku są dziś głównym celem Prawa i Sprawiedliwości. Rządzący czynią wiele, włącznie ze zmianą Kodeksu wyborczego, by Polacy mogli w maju, w dobie pandemii koronawirusa, wybrać prezydenta.

Jednym z kandydatów, zgłoszonych w ostatniej chwili, został Marek Jakubiak. Były poseł Kukiz’15, znany browarnik i kandydat na prezydenta Warszawy z 2018 roku uzbierał wymagana 100 tysięcy podpisów poparcia. Po publikacji „Gazety Wyborczej” pojawiły się wątpliwości co do ich autentyczności – dziennik zarzuca politykowi fałszowanie podpisów poparcia.

Do przepisywania list poparcia Marka Jakubiaka zatrudniono cudzoziemców z Rosji, Białorusi i Ukrainy. Jednego dnia potrafili sfałszować karty z prawie 18 tys. nazwisk

- podała dziś „Gazeta Wyborcza”, powołując się na informatora zatrudnionego przy tworzeniu list Jakubiaka.

Zobacz także

Główny zainteresowany przyznał, że był w tej sprawie szantażowany. 

Dzisiaj składam doniesienie do prokuratury, ponieważ (redaktor, przyp.) Czuchnowski może nie wie o tym, natomiast jakieś 3-4 tygodnie temu doszło do próby szantażu mojej osoby. To się wszystko zbiega. Tam osoby ode mnie chciały jakieś pieniądze, bo inaczej coś powiedzą. Nie ulegam szantażystom, zatem poszli do „Gazety Wyborczej”

– powiedział serwisowi wPolityce.pl Jakubiak.

„Wyborcza” informowała wcześniej, że w tworzeniu list poparcia i w zbieraniu podpisów pod kandydaturą Jakubiaka pomagali działacze Prawa i Sprawiedliwości.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/wPolityce.pl