Zamknij

OBWE: Wybory prezydenckie prowadzone właściwie, ale przekaz TVP ksenofobiczny

30.06.2020 13:47
Wybory prezydenckie
fot. East News/Reporter

Wybory prezydenckie w Polsce zostały przeprowadzone właściwie, pomimo wątpliwości prawnych, jednak kampania ucierpiała przez nietolerancję i stronniczość mediów publicznych – oceniła Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, strzegąca standardów demokratycznych w państwach Europy.

Wybory prezydenckie 2020 nie rozstrzygnęły się w pierwszej turze. Kampania nabrała tempa po tym ustaleniu drugiego terminu (po fiasku wyborów korespondencyjnych 10 maja), a zwłaszcza po zmianie kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego.

Kampanii bacznie przyglądali się obserwatorzy zagraniczni. OBWE oceniła zarówno proces kampanii jak i pierwszą turę wyborów prezydenckich.

OBWE ocenia wybory prezydenckie i kampanię wyborczą

Wybory prezydenckie w Polsce zostały przeprowadzone z poszanowaniem zasad, pomimo braku jasności prawnej, wynikającej z prób znalezienia rozwiązań, umożliwiających wybory w czasie pandemii Covid-19

- uważają międzynarodowi obserwatorzy z Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (Office for Democratic Institutions and Human Rights - ODIHR).

Obserwatorzy – nie po raz pierwszy w czasie rządów PiS – zaobserwowali, że publiczny nadawca angażuje się po stronie przedstawiciela państwa, w tym przypadku Andrzeja Dudy.

Kampania odznaczała się nietolerancyjną retoryką i tym, że publiczny nadawca nie wywiązał się ze swojego obowiązku przedstawiania wyważonej i bezstronnej relacji

- oświadczyło biuro OBWE.

Zobacz także

Widzieliśmy pierwszą turę, która została profesjonalnie przeprowadzona nawet w tych trudnych czasach i w mocno spolaryzowanej rzeczywistości politycznej

- komentował Thomas Boserup, szef specjalnej misji ODIHR ws. oceny wyborów prezydenckich w Polsce.

Sprawdź: Rafał Trzaskowski. Program wyborczy I dodał, że zgadza się z tym, że emocje „są naprawdę duże, ale nietolerancja czy stronniczość mediów nie mogą być nigdy częścią prawdziwie żywej demokracji” - podkreślił.

Sama kampania - jak przekazali eksperci OBWE - charakteryzowała się „negatywną retoryką głównych kandydatów”, która zaostrzała i tak konfrontacyjną atmosferę. - Podżegający język używany przez obecnego prezydenta i jego kampanię był czasem ksenofobiczny i homofobiczny - zauważono.

Sprawdź: Andrzej Duda. Program wyborczy

TVP zbesztane przez OBWE. „Nie pozwoliło na żadną dyskusję”

Organizacja uznała, że co prawda nadawca publiczny zapewnił wszystkim kandydatom prawnie ustanowiony bezpłatny czas antenowy poprzez organizację debaty telewizyjnej. Jednak wciąż nie zapewnił wymaganej w standardach demokratycznych dyskusji.

Zobacz także

Nie pozwoliło to na żadną poważną dyskusję, która pomogłaby wyborcom w dokonaniu świadomej decyzji. W okresie poprzedzającym wybory publiczny nadawca stał się narzędziem kampanii dla obecnego prezydenta, a niektóre relacje miały wyraźny ksenofobiczny i antysemicki charakter

- podkreśla jednostka podległa OBWE.

RadioZET.pl