Zamknij

Trzaskowski uderza w prezesa PiS. "Kaczyński się nam objawił. Jest obrażony"

Magdalena Kulej
10.07.2020 13:02
Rafał Trzaskowski
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Jarosław Kaczyński jest obrażony na połowę społeczeństwa i niestety mówi prawdę, a prawda jest taka, że chce nam zafundować dokręcanie śruby - mówił w ostatnim dniu kampanii wyborczej kandydat KO Rafał Trzaskowski. Dzień wcześniej prezes PiS po długiej nieobecności w mediach pojawił się w Telewizji Trwam.

Rafał Trzaskowski na spotkaniu z mieszkańcami i samorządowcami z Obornik Śląskich podkreślał przede wszystkim, że w ostatnim dniu kampanii potrzebna jest mobilizacja. - Zostało nam kilkanaście godzin, by przekonać wszystkich, którzy potrzebują przekonania - powiedział i nawiązał do czwartkowego "powrotu" nieobecnego do tej pory podczas kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego.

Wczoraj stała się rzecz, na którą wszyscy czekaliśmy z niecierpliwości, ponieważ Jarosław Kaczyński się nam objawił, zrobił małe posiedzenie rządu w Telewizji Trwam, bo niestety rząd nie zbiera się prze ostatni miesiąc, bo wszyscy pracują w kampanii prezydenta Dudy, wielka PiS-owska maszyna ruszyła

- mówił kandydat KO, dodając, że widzowie TV Trwam mogli się w czwartek  "kilku istotnych rzeczy dowiedzieć". - Po pierwsze, że nie mam duszy Polaka. Ale tutaj chyba nie chodzi o mnie dlatego, że prezes Kaczyński bardzo się boi i jest obrażony na połowę społeczeństwa, bardzo obrażony i bardzo zdenerwowany. Niestety to nie najlepiej wróży na przyszłość, jeżeli kandydat pana prezesa miałby wygrać, bo jak pan prezes jest zły, to jest w bardzo złym humorze, a jak jest w złym humorze, to mówi prawdę - podkreślił Trzaskowski.

Zobacz także

Według niego prezes PiS "chce nam zafundować dokręcanie śruby". - Jasno mówi o tym, że jeżeli jego kandydat przegra wybory, to się zabierze za samorząd, bo (...) nie ma w słowniku pana prezesa czegoś takiego, że ktoś zawdzięcza coś sobie, samorządowi, ciężkiej pracy. Wszystko wszyscy mają zawdzięczać panu prezesowi i PiS - ironizował kandydat KO.

- Pan prezes też jasno mówi, że będzie chciał zaostrzać prawo aborcyjne, bo przecież nikt się tak dobrze na tym nie zna, jak pan prezes i nikt się tak dobrze nie zna na rodzinie, jak pan prezes - mówił, dodając, że Kaczyński zamierza też "zabrać się za wolne media". 

RadioZET.pl/PAP