Zamknij

Ulewa w Warszawie. TVP Info "paskami" uderza w Trzaskowskiego

29.06.2020 23:18
Ulewy w Warszawie
fot. Twitter screen/portal.tvp.info

Nad Warszawą przeszła w poniedziałek ogromna ulewa, która poskutkowała podtopieniem wielu ulic i fragmentów dzielnic oraz ponad 700 zgłoszeniami do straży pożarnej. TVP Info wykorzystało jednak pogodę do uderzenia w Rafała Trzaskowskiego, którego akurat wtedy nie było w mieście. Na ekranie pojawiały się wymierzone w niego paski, a komentatorzy na serio zastanawiali się nawałnica i opady deszczu to "kwestia sił natury". 

W poniedziałek po południu nad stolicą przeszła burza, w wyniku której zalało wiele ulic i budynków. Pod wodą znalazły się m.in. Trasa Łazienkowska w rejonie Torwaru, ul. Grójecka na wysokości ul. Racławickiej i Wisłostrada w kierunku Łomianek na wys. Spójni oraz Plac Trzech Krzyży.

Ulewa w Warszawie. Kilkaset zgłoszeń do straży pożarnej

Woda ze studzienek wybijała na ok. 1 metra w górę. Ogromne ilości wody spływały ulicą Książęcą, która łączy Plac Trzech Krzyży z Powiślem. W pewnym momencie trzeba była zamknąć na jakiś czas stację metra Ratusz Arsenał przy Placu Bankowych (obok siedziby prezydenta miasta). 

Jak przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową kpt. Wojciech Kapczyński z warszawskiej straży pożarnej, w ciągu godziny od rozpoczęcia ulewy strażacy otrzymali już około 300 zgłoszeń. Najwięcej dotyczyło Mokotowa, Woli, Śródmieścia i Żoliborza. Potem pojawiały się kolejne zgłoszenia, których liczba ostatecznie przekroczyła 700. Jak dodał Kapczyński, interwencje dotyczyły głównie zalanych ulic, piwnic i garaży podziemnych.

"Sytuacja po przejściu gwałtownej ulewy powoli się stabilizuje. Woda opada, jednostki PSP, MPWiK oraz ZDM pracują na pełnych obrotach odpowiadając na 741 zgłoszeń" - informował wieczorem w uspokajającym tweecie stołeczny ratusz. 

TVP Info atakuje Trzaskowskiego. Ogórek: jak dobrze, że jest rząd

Warszawska ulewa stała się jednak dla TVP Info wdzięcznym pretekstem do ataku na Rafała Trzaskowskiego. Na wizji pojawiały się czerwone paski o treści "Kryzys w Warszawie", "Kiedy Trzaskowski wróci do Warszawy?", "Nieprzejezdne ulice, zalana stacja metra, Trzaskowskiego nie ma w Warszawie".

Włodarza stolicy faktycznie nie było wówczas w mieście - przebywał bowiem w Grudziądzu, gdzie prowadził kampanię wyborczą przed II turą wyborów prezydenckich. Telewizja publiczna postanowiła jednak uderzyć w niego przy pomocy szalejącego przez kilka godzin zjawiska pogodowego. Na antenie sugerowano, że Trzaskowski nie interesuje się swoim miastem, zajęty własną kampanią prezydencką. 

TVP Info podkreślało przy tym, że premier Mateusz Morawiecki "zwołał spotkanie szefów służb w celu wsparcia działań pomocowych w Warszawie". Wszystko przebił jednak komentator stacji Miłosz Manasterski. 

Ktoś powinien się w tym momencie pochylić, zastanowić, czy to, co oglądamy w tej chwili w Warszawie, to jest kwestia sił natury?

- pytał retorycznie, dodając, że to kolejny - po czwartkowym wypadku autobusu na warszawskim moście Grota-Roweckiego - incydent, który może niepokoić. Na komentarz pozwoliła sobie także prowadząca popołudniowe wydanie w TVP Info Magdalena Ogórek. 

Sytuacja w Warszawie jest bardzo trudna, samochody nie jadą, a płyną [...] wszyscy się chowają, gdzie mogą. O tyle to jest zaskakujące, że Warszawa obserwuje takie obrazki od kilku lat. Jak powiedział Miłosz Manasterski przed chwilą: tak źle jak teraz jeszcze nie było

- powiedziała, uzupełniając to pochwałami pod adresem rządu. - Dlaczego to znowu rząd, a nie prezydent Warszawy, biegnie na pomoc Warszawie? Jak dobrze, że jest rząd, jak dobrze, że premier Mateusz Morawiecki zwołał spotkanie szefów służb - stwierdziła.

RadioZET.pl/Twitter/Gazeta.pl/PAP