Zamknij

Atak na asystenta Kalety. Są zarzuty dla 44-latka, policja publikuje nagranie

04.03.2020 17:34
Warszawa
fot. Twitter/Policja Warszawa

Prokurator przedstawił w środę zarzuty 44-letniemu mężczyźnie, który w pobliżu ronda Wiatraczna zaatakował wolontariusza zbierającego podpisy poparcia dla Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. To m.in. zarzuty znieważenia prezydenta RP i stosowania przemocy wobec innej osoby - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś. Policja opublikowała nagranie z incydentu, a sprawę skomentował już poseł Solidarnej Polski Sebastian Kaleta, którego pokrzywdzony był jednocześnie asystentem. 

- W dniu dzisiejszym mężczyzna usłyszał w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Południe zarzuty dotyczące popełnienia trzech przestępstw. Pierwszy to znieważenie prezydenta RP. Drugi zarzut to znieważenie dwóch innych mężczyzn, trzeci to stosowanie przemocy względem jednego z tych mężczyzn poprzez przewrócenie go na ziemię, bicie pięściami oraz kopanie nogami z powodu przynależności politycznej - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej-Praga Marcin Saduś.

Zarzuty dla 44-latka, który zaatakował wolonatriusza

Prokurator dodał, że wszystkie powyższe czyny zostały uznane jako występki o charakterze chuligańskim, a najpoważniejszy z nich to zarzut stosowania przemocy względem osoby z uwagi na jej przynależności polityczną, który zagrożony jest karą pozbawienia wolności do pięciu lat. 44-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Zostały wobec niego zastosowane środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym, tj. dozór policji oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych

- poinformował Saduś. We wtorek funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji zatrzymali 44-latka, który w sobotę zaatakował wolontariusza zbierającego podpisy poparcia w wyborach prezydenckich. Do ataku doszło w sobotę około godz. 9.30 w pobliżu ronda Wiatraczna.

Zobacz także

Informacje o sprawcy ustalono na podstawie nagrań z monitoringu ulicznego. Jak przekazała Komenda Stołeczna Policji wolontariusz miał być najpierw wyzywany, po czym napastnik oddalił się na kilkanaście minut.

Policja publikuje nagrania, Kaleta komentuje

- Gdy wrócił na głowie miał już kominiarkę i miał zaatakować fizycznie, kopiąc tego mężczyznę. Napastnika spłoszyli przechodnie, którzy zareagowali widząc zajście - przekazał nadkom. Jarosław Florczak z wydziału komunikacji społecznej KSP. Jednostka opublikowała także nagranie z incydentu:

Widać na nim jak zamaskowany napastnik zatrzymuje się przy stanowisku osób zbierających podpisy i kopie mężczyznę w płaszczu. Rozpoczyna się przepychanka, a agresor najpierw zostaje powalony na ziemię, a następnie ucieka. Do sprawy odniósł się już poseł Sebastian Kaleta, którego asystentem jest właśnie człowiek zaatakowany przez 44-latka:

"Do tego prowadzi hejt. Policja opublikowała nagranie z ataku na wolontariusza zbierającego podpisy poparcia dla Prezydenta @AndrzejDuda2020. Napastnik celowo sie zamaskował, zatem działał z premedytacją. Piękne zachowanie przechodniów i działania wykrywcze @PolskaPolicja" - napisał na Twitterze.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Twitter