Zamknij

Wyborcy Konfederacji besztani za głosy na Trzaskowskiego: Egoizm, partyjniactwo

13.07.2020 18:51
Konfederacja wybory
fot. Grzegorz Bukala/REPORTER, PAP

Wyborcy Konfederacji oddali w niedzielę niemal po połowie głosów na kandydatów na prezydenta wspieranych przez PO i PiS. Prorządowi publicyści nie mogą wyjść ze zdumienia, że ok. 48 proc. popierających skrajną prawicę postawiło krzyżyk przy Rafale Trzaskowskim.

Konfederacja nie udzieliła poparcia ani urzędującemu prezydentowi ani Rafałowi Trzaskowskiemu. - Nie popieraliśmy żadnego z kandydatów, którzy rywalizowali w drugiej turze wyborów prezydenckich. Oczekujemy, że prezydent elekt zadba o stabilność państwa i będzie godnie je reprezentował – przekazała już po zakończeniu głosowania Rada Liderów Konfederacji.

Z nadzieję na polityczną przyszłość ugrupowania, po prezydenckiej elekcji, patrzy dziś Krzysztof Bosak, kandydat na prezydenta w I turze (uzyskał ponad 6,7 proc. głosów).

Ruszyły ataki na Konfederację. Za głosy w II turze na na Trzaskowskiego 

Będziemy przyciągać wyborców i PiS-u i PO, rzucamy wyzwanie wszystkim tym partiom politycznym. Ta frustracja, która się ujawniła w nocy w komentarzach dziennikarzy i polityków PiS i PO, poprawia nam humor, bo wskazuje na to, że to kolosy na glinianych nogach

- mówił dziś lider Ruchu Narodowego.

Prorządowi publicyści nie spodziewali się, że bliższy sercu i poglądom Konfederacji Andrzej Duda uzyska nieco ponad połowę głosów od wyborców Konfederacji (52 proc.). Dał temu wyraz Rafał Ziemkiewicz.

Jeszcze dalej w krytyce elektoratu Konfederacji poszedł Tomasz Sakiewicz, naczelny "Gazety Polskiej". Zagłosowanie na Trzaskowskiego przez zwolenników prawicy nazwał egoizmem i partyjniactwem

Zobacz także

Jedyne zamieszanie to ta część wyborców Konfederacji, która dała się zmanipulować i zagłosowała na Trzaskowskiego. Trzeba z jednej strony docenić mądre zachowanie Roberta Bąkiewicza, mimo zastrzeżeń poparł Andrzeja Dudę. Bardzo egoistyczne, partyjniackie zachowanie kierownictwa Konfederacji, która nie patrząc na interes narodowy, robiła co mogła żeby Andrzej Duda przegrał

- powiedział w wywiadzie dla Niezależna.pl Sakiewicz.

Wspomnijmy na marginesie, że nieco ponad dwa lata temu, po rezygnacji ministra Antoniego Macierewicza, Sakiewicz zarzekał się, że nie zagłosuje więcej na Andrzeja Dudę.

Zobacz także

Na ponowne zaostrzenie kursu ze strony prorządowych mediów zwrócił uwagę poseł Robert Winnicki. Wszystko wskazuje, że wyborczy kurz opada, a rządzący, niepotrzebujący już konkurencji politycznej po prawicy, zaostrzą ataki na Konfederację.

RadioZET.pl/Twitter