Zamknij

Święta Katarzyna. Siostry zakonne głosowały za podopiecznych? 100% uzyskał Duda

28.07.2020 10:12
Zakonnice
fot. East News/Jakub Kaminski (zdjęcie ilustracyjne)

W Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym we wsi Święta Katarzyna w ostatnich wyborach prezydenckich Andrzej Duda zdobył 100% głosów. "Gazeta Wyborcza" dotarła do nagrań, w których pensjonariusze potwierdzają, że "karty do głosowania wypełniały zakonnice".

Świętej Katarzynie od 2010 roku w wyborach wygrywają tylko kandydaci Prawa i Sprawiedliwości - informuje "Wyborcza". Gazeta przekazała także, że w dwóch pozostałych obwodowych komisjach w tej wsi wygrał Rafał Trzaskowski.

Wybory w Świętej Katarzynie

Dziennikarze "GW" dotarli do nagrań z rozmów z pensjonariuszami. Ich autorem jest jedna z opiekunek. Wynika z nich, że część podopiecznych nie wiedziała, na kogo głosuje w wyborach prezydenckich 2020. W zakładzie mieszka kilkadziesiąt kobiet o różnym stopniu niepełnosprawności intelektualnej. Niektóre z nich są nieświadome, część nie pisze.

Zobacz także

Jednak w pierwszej turze wyborów z komisji obwodowej w Świętej Katarzynie oddano 70 głosów - 63 z nich wysłano korespondencyjnie. Nikt nie oddał głosu na kandydata z opozycji. W drugiej turze natomiast głos oddało 75 osób - 63 do urny trafiło jako korespondencyjne. Wszystkie były za Andrzejem Dudą.

Zobacz także

"Wyborcza" wskazuje, że podobnie było w poprzednich latach. W Wyborach prezydenckich w 2010 roku 98% głosów uzyskał Jarosław Kaczyński. W 2015 Andrzej Duda w pierwszej turze otrzymał 98% natomiast w drugiej już 100%.

Wszystkie głosy na Dudę

Z rozmów opublikowanych przez "GW" wynika, że część pensjonariuszek nie skreślała samodzielnie kandydata. Niektóre osoby nie wiedziała nawet, kto startuje w wyborach. "Głosowałam w pokoju, w świetlicy nie byliśmy. Przyszła do mnie siostra Bernadetta" - opowiedziała jedna z pensjonariuszek. Na pytanie "Kto skreślił krzyżyk?", odpowiedziała: "Siostra Bernadetta". Kobieta dodała, że nie była pytana, na kogo chce głosować.

Zobacz także

Natomiast inna pacjentka (z poważnymi zaburzeniami) przekonywała, że w ostatnich wyborach swój głos oddała na Jarosława Kaczyńskiego. "Ja tylko palec przycisnęłam, bo nie umiem pisać" – przekazała inna podopieczna, dodając, że krzyżyk postawiła siostra Bernadetta.

Komentarz placówki 

W tej sprawie głos zabrała siostra Emilka, która kieruje Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym w Świętej Katarzynie. W rozmowie z "Wyborczą" powiedziała, że za zbieranie głosów w ośrodku odpowiedzialna była siostra Bernadetta.

W głosowaniu brały udział wyłącznie pensjonariuszki świadome (...) ubezwłasnowolnione i nieświadome nie brały udziału w wyborach

- zapewnia siostra Emilia.

Zobacz także

Dodała ona także, że w zakładzie i w Zgromadzeniu Sióstr Pasterek nie było ustaleń, czy też instrukcji, na kogo pensjonariusze mają głosować.

Cały reportaż można przeczytać na portalu "Gazety Wyborczej".

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza