Zamknij

Wybory 2020. Alarm w lokalu wyborczym. Pijany Ukrainiec groził, że podłoży bombę

12.07.2020 19:26
Policja
fot. GERARD/REPORTER

Alarm bombowy w lokalu wyborczym w Słupi Koneckiej w województwie świętokrzyskim. Na miejscu interweniowali policyjni pirotechnicy. Mężczyzna, obywatel Ukrainy, który groził podłożeniem bomby, miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.

Druga tura wyborów prezydenckich trwa w całej Polsce. Lokale wyborcze zostały otwarte o godzinie 7.00. Głosowanie zakończy się o godzinie 21 - do tego czasu trwa cisza wyborcza. Komenda Powiatowa Policji w Końskich poinformowała, że w niedzielne popołudnie na numer 112 zadzwonił 46-letni obywatel Ukrainy.

Mężczyzna poinformował, że jeśli nie przyjedzie do niego dzielnicowy, podłoży ładunek wybuchowy w obrębie lokalu wyborczego w gminie Słupia Konecka. Policjanci dotarli do 46-latka i zatrzymali go. Mężczyzna miał blisko trzy promile alkoholu w organizmie

– przekazała Marta Przygodzka.

Wybory 2020. Alarm bombowy w lokalu wyborczym w Słupi Koneckiej 

Policyjni pirotechnicy, by upewnić się, że nie ma zagrożenia, skontrolowali mieszkanie zatrzymanego obcokrajowca oraz rejon lokalu wyborczego. Funkcjonariusze nie znaleźli niczego niepokojącego. Za wszczęcie fałszywego alarmu mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia. 

Zobacz także

W niedzielę policjanci odnotowali jeszcze dwie inne interwencje. W Kielcach na prywatnej posesji zawieszono banery wyborcze jednego z kandydatów, natomiast w gminie Małogoszcz funkcjonariusze otrzymali informacje o zniszczeniu kilku plakatów wyborczych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP