Zamknij

Karta LGBT w całym kraju? Trzaskowski: nie ma tego w moim programie

09.07.2020 21:12
Rafał Trzaskowski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Wybory 2020. Taka jest rola prezydenta, żeby bronić wszystkich atakowanych - mówił w czwartek w Polsat News Rafał Trzaskowski. Kandydat KO na prezydenta zapewnił w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, że będzie walczył z nienawiścią. Jednocześnie oświadczył, że w jego programie nie ma postulatu wprowadzenia karty LGBT w całym kraju.

Wybory prezydenckie 2020. Przed nami druga tura. Kandydat KO gościł w czwartek w programie Bogdana Rymanowskiego w Polsat News. Odniósł się m.in. do słów Janiny Ochojskiej.

Przypomnijmy, polska działaczka napisała w mediach społecznościowych, że zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego, ponieważ ten, jako prezydent, wprowadzi kartę LGBT w całym kraju. Później wpis usunęła.

Trzaskowski: Będę bronił wszystkich atakowanych przez PiS

Rafał Trzaskowski podkreślił, że przez ostatnie miesiące nie rozmawiał z Janiną Ochojską, ale dodał, że ją bardzo szanuje. Oświadczył także, że w jego programie nie ma wzmianki o wprowadzeniu karty LGBT w całym kraju. "Nie ma tego w moim programie. To w ogóle nie jest zadanie dla prezydenta Polski" - zaznaczył.

Kandydat KO wyjaśnił, że będzie stał przy wszystkich atakowanych. "Nauczycieli atakowali, atakowali lekarzy, atakowali rodziców osób z niepełnosprawnościami, wszystkich, którzy myślą inaczej, wszystkich, którzy wyglądają inaczej, wszystkich, którzy weszli w konflikt z państwem PiS" - wyliczał.

Uważam, że prezydent Polski powinien być niezależny. Powinien stać przy wszystkich, którzy są atakowani. Taka jest rola prezydenta, żeby bronić wszystkich słabszych, bronić wszystkich atakowanych, wszystkich, którzy spychani są na margines

- mówił.

Sprawdź: Rafał Trzaskowski. Program wyborczy

Sprawdź: Andrzej Duda: Program wyborczy

"Nie ma równych i równiejszych, nie ma lepszych i gorszych, nie ma kast. Wszyscy jesteśmy tacy sami, a każdy, kto będzie atakowany przez tę władzę, będzie broniony przez prezydenta RP" - dodał.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Rafał Trzaskowski podkreślił, że w kampanię wyborczą bardzo zaangażowała się jego żona. "Dzisiaj spotyka się z kobietami na Śląsku. Jest zaangażowana cała sobą" - wskazał. Jak dodał, jako pierwsza dama Małgorzata Trzaskowska będzie bronić praw kobiet.

Zobacz też: Małgorzata Trzaskowska. Kim jest żona Rafała Trzaskowskiego?

Trzaskowski: może prezes PiS będzie gotów do rozmów, jak nie będzie rozgrywał teatrzyku

Kandydat KO na prezydenta pytany był, jak pogodzić jego postulat, aby Jarosław Kaczyński zniknął z polskiej polityki z zapowiedzią odbudowywania wspólnoty. Odpowiedział, czy widzi w tej wspólnocie miejsce dla prezesa PiS. "Jeżeli pan prezes Kaczyński przestanie cały czas jątrzyć i podejmować wszystkie decyzje, to tak" - skwitował Trzaskowski.

Być może kiedy (Jarosław - red.) Kaczyński nie będzie mógł wykonać telefonu do Pałacu Prezydenckiego i kazać w ciemno po nocy podpisywać wszystkich ustaw, to uzna, że warto porozmawiać. Dzisiaj Jarosław Kaczyński ma pełnię władzy, a pełnia władzy demoralizuje

- mówił Trzaskowski.

Jego zdaniem, "gdy Jarosław Kaczyński nie będzie mógł wpływać na wszystko i nie będzie mógł rozgrywać tego teatrzyku, może zmądrzeje i może będzie gotowy, żeby usiąść do rozmowy".

Możliwe jest też - jak dodał - że "politycy prawicy po prostu stwierdzą, że trzeba zaprosić Jarosława Kaczyńskiego do Sulejówka" i będą chcieli wtedy porozmawiać "jak podejmować racjonalne decyzje".

Jestem naprawdę człowiekiem kompromisu i jestem gotów rozmawiać z rządzącymi, jak radzić sobie w trudnej sytuacji gospodarczej, jak ratować miejsca pracy, jak pomagać powiatom

- przekonywał Trzaskowski.

RadioZET.pl/PAP/Polsat News