Zamknij

Sondaż prezydencki. Duda poniżej 40 proc. Z kim zawalczy w II turze?

21.05.2020 19:18
Andrzej Duda
fot. Jan Bogacz/TVP/East News

39 proc. uczestników majowego badania preferencji wyborczych Polaków, przeprowadzonego przez Kantar, oddałoby głos w wyborach prezydenckich na Andrzeja Dudę. To o 20 punktów procentowych mniej niż wynika z podobnego badania z kwietnia. Z tego samego sondażu wynika, że w II turze urzędujący prezydent zmierzyłby się najpewniej z kandydatem KO Rafałem Trzaskowskim lub niezależnym Szymonem Hołownią. 

Wyniki majowego badania wskazują, że gdyby wybory odbyły się za dwa miesiące, to największe poparcie uzyskałby Andrzej Duda, którego wskazało 39 proc. badanych deklarujących chęć wzięcia udziału w wyborach. Drugie miejsce zajmuje Rafał Trzaskowski, który zgromadził 18 proc. głosów. Trzecie miejsce należy do Szymona Hołowni mającego 15 proc. poparcia.

Zobacz także

8 proc. poparcia daje Krzysztofowi Bosakowi czwarte miejsce w rankingu. Na dalszych pozycjach znajdują się: Władysław Kosiniak-Kamysz (3 proc. poparcia), Robert Biedroń (2 proc. poparcia), Marek Jakubiak (2 proc. poparcia) i Stanisław Żółtek, na którego zagłosowałby mniej niż co setny badany. 1 proc. Polaków zadeklarowało wybór innego kandydata, a 12 proc. badanych nie ma jeszcze sprecyzowanych preferencji wyborczych.

Sondaż Kantar: Andrzej Duda z 40 proc. poparcia w I turze

W stosunku do wyników uzyskanych w kwietniu zmalało poparcie dla Andrzeja Dudy (o 20 punktów procentowych), Władysława Kosiniaka-Kamysza (o 4 punkty procentowe) i dla Roberta Biedronia (o 3 punkty procentowe). Wzrost zanotowali Szymon Hołownia (o 8 punktów procentowych) i Krzysztof Bosak (o 3 punkty procentowe).

Trzeba podkreślić znaczący spadek rezultatu uzyskanego przez prezydenta Andrzeja Dudę. W kwietniu 59 proc. potencjalnych wyborców chciało na niego zagłosować. Obecnie jest to o 20 punktów procentowych niższy rezultat. Na tę zmianę może mieć wpływ wiele czynników – między innymi termin wyborów. Gdy pytaliśmy o udział w wyborach korespondencyjnych 10 maja, to zmobilizowany był najbardziej elektorat obecnego prezydenta. Głosowanie w wyborach w perspektywie 2 miesięcy zachęca zdecydowanie większą część Polaków. Chociaż zwykle sondażowe deklaracje udziału w wyborach są zawyżone, to biorąc pod uwagę odsetek osób zdecydowanych, można liczyć na frekwencję w okolicach 60 proc., podczas gdy w zeszłym miesiącu było to o połowę mniej

– komentuje wyniki badania Urszula Krassowska z Kantaru. Gdyby natomiast obecny prezydent spotkał się w II turze wyborów prezydenckich z Rafałem Trzaskowskim, uzyskałby niecałą połowę głosów (48 proc.), podczas gdy kandydat Koalicji Obywatelskiej otrzymałby wynik równy 41 proc.. W takim układzie kandydatów II tury 7 proc. głosujących nie wiedziałoby, jak zagłosować, a 4 proc. wyborców nie wzięłoby udziału w wyborach.

Wybory 2020. Na tę chwilę Duda wygrywa z każdym przeciwnikiem

Gdyby w II turze znaleźli się Andrzej Duda i Szymon Hołownia, na tego pierwszego zagłosowałoby 47 proc. wyborców, a na Szymona Hołownię – 45 proc. 6 proc. odpowiadających nie wiedziałoby, na kogo oddać swój głos, a 2 proc. odmówiłoby udziału w takim głosowaniu.

Zobacz także

Gdyby przeciwnikiem Andrzeja Dudy w drugiej turze był Robert Biedroń, obecny prezydent uzyskałby 52 proc. głosów, a polityk Lewicy – 35 proc. W tym przypadku 8 proc. głosujących nie potrafiłoby podjąć decyzji, a od udziału w wyborze powstrzymałoby się 5 proc. W przypadku konfrontacji Andrzeja Dudy i Władysława Kosiniaka-Kamysza, pierwszy otrzymałby połowę głosów (50 proc), a prezes PSL – 39 proc. 7 proc. osób nie umiałoby podjąć decyzji, a 4 proc. – nie poszłoby do urn.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP