Zamknij

Pięć dni na zebranie 100 tys. podpisów? Tak może wyglądać kalendarz wyborczy

19.05.2020 21:18
Rafał Trzaskowski
fot. PAP

"Gazeta Wyborcza" dotarła do fragmentów projektu postanowienia marszałek Sejmu Elżbiety Witek ws. zarządzenia wyborów prezydenckich. Wynika z nich, że I tura ma odbyć się 28 czerwca, a Rafał Trzaskowski - jedyny nowy kandydat w stawce - będzie miał mało czasu na zebranie wymaganych podpisów. 

Wciąż nie wiadomo, kiedy dokładnie odbędą się wybory prezydenckie. Przedstawiciele wszystkich ugrupowań w parlamencie dyskutują nad jak najbardziej akceptowalnym dla wszystkich rozwiązaniem, aczkolwiek z wypowiedzi polityków PiS i opozycji wynika, że najbardziej prawdopodobną i najmocniej forsowaną przez rządzących datą I tury jest 28 czerwca. Ewentualne II tura miałaby się odbyć 12 lipca. 

Zobacz także

To jednak wszystko spekulacje, ponieważ data wyborów, a co za tym idzie dokładny harmonogram wyborczy, nie zostały jeszcze ustalone. Leży to w gestii marszałek Sejmu Elżbiety Witek. "Gazeta Wyborcza" dotarła jednak do dokumentu, który ma być w tej sprawie kluczowy. 

Jest to projekt postanowienia marszałek Elżbiety Witek w sprawie zarządzenia wyborów na prezydenta RP. Ustala datę wyborów na 28 czerwca, a termin jego wydania to 12 czerwca. Ten dzień byłby początkiem kampanii. Trwałaby faktycznie dwa tygodnie

- czytamy w "GW". Co to oznacza? Krótko mówiąc: bardzo mało czasu dla Rafała Trzaskowskiego, jedynego "nowego" kandydata w stawce. Pozostali, którzy zarejestrowali się na pierwotny termin 10 maja (gdy wybory się nie odbyły), uzyskują tzw. prawa nabyte, tj. nie muszą ponownie zbierać 100 tys. podpisów pod swoją kandydaturą. 

Wybory 2020. Trzaskowski będzie kilka dni na zebranie 100 tys. podpisów?

Trzaskowski musi i - jak wynika z informacji "Wyborczej" - może mieć na wszystko zaledwie pięć dni. Kalendarz wyborczy ustalony wedle takich reguł i ram czasowych zakłada bowiem dwa dni (do 14 czerwca) na zebrania 1 tys. podpisów do rejestracji komitetu wyborczego oraz trzy kolejne dni (do 17 czerwca) na rejestrację kandydata i złożenie 100 tys. podpisów. 

Faktycznie na zbieranie podpisów mamy jeden dzień, bo potrzebny będzie czas na przeliczenie ich i dostarczenie do PKW [...] To nie znaczy, że jest to niemożliwe, nasze struktury są „pod parą”, ale takie działanie nosi znamiona utrudnienia startu nowemu kandydatowi

- mówi w rozmowie z "Wyborczą" Adam Szłapka, szef Nowoczesnej, zaangażowany w przedsięwzięcie, jakim jest kandydatura Prezydenta Warszawy. Podpisów na razie zbierać nie można, ponieważ formalnie nie ma ogłoszonej kampanii wyborczej. 

Zobacz także

Marszałek Witek zapowiadała, że ogłosi termin wyborów w ciągu 14 dni od opublikowania uchwały Państwowej Komisji Wyborczej. To jednak jeszcze nie nastąpiło, gdyż decyzja ws. drukowania dokumentu należy do premiera. Dużo zależy również od tempa prac nad ustawą o wyborach mieszanych. Ta cały czas jest w Senacie, który - wedle najnowszych doniesień - ma swoje poprawki ogłosić w przyszłym tygodniu. 

RadioZET.pl/wyborcza.pl