Zamieszanie na konwencji Dudy. Części zwolenników PiS nie wpuszczono. "Skandal"

15.02.2020 16:20
Andrzej Duda
fot. PAP

To jest skandal - krzyczała część sympatyków PiS przez warszawską halą EXPO XXI. Okazało się bowiem, że przez problemy organizacyjne nie wszyscy zostali wpuszczeni do środka na właściwą konwencję. 

W sobotę w warszawskiej Hali Expo XXI odbyła się konwencja inaugurująca kampanię wyborczą ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. Głowie państwa towarzyszyła rodzina - małżonka Agata Kornhauser-Duda, córka Kinga oraz rodzice.

Zobacz także

Podczas wydarzenia oprócz prezydenta przemawiali też najważniejsi politycy związani z jego macierzystą partią, czyli Prawem i Sprawiedliwością - prezes Jarosław Kaczyński, była premier (obecnie eurodeputowana Beata Szydło) i aktualny szef rządu Mateusz Morawiecki. 

Zamieszkanie na konwencji Andrzeja Dudy

Niestety, jak podaje stołeczna "Gazeta Wyborcza", nie wszystkim dane było posłuchać tych wystąpień na żywo. Część sympatyków PiS nie została bowiem wpuszczona do środka. - Przejechaliśmy kilkaset kilometrów, czekamy tu od godziny 8 i nie możemy wejść do środka. Co to za organizacja? - pytał wzburzony mężczyzna w średnim wieku. 

Zobacz także

Organizator próbował uspokoić sytuację, tłumacząc zgromadzonych, że na sali brakuje już wolnych miejsc i że więcej osób - z uwagi na przepisy bezpieczeństwa - wpuścić po prostu nie może. Tym, którzy nie weszli na właściwy event, zaproponowano wejście do hali obok, gdzie można było oglądać wydarzenie na specjalnych telebimach.

Zobacz także

Część "pechowców" skorzystała z tej opcji, ale niektórzy nadal protestowali. – Nie damy się stąd przegonić, ponieważ mamy zaproszenia – mówiła podniesionym tonem jedna ze zwolenniczek PiS (cytowana przez "Wyborczą").

Skoro organizujecie państwo imprezę, na którą zapraszacie ludzi z całej Polski, powinniście wcześniej policzyć miejsca na sali. To jest skandal! Proszę się nie zdziwić, jeśli Andrzejowi Dudzie zabraknie w wyborach kilku potrzebnych głosów

- Zaraz się przyłączę do tych ludzi z KOD-u, którzy tu przyjechali, i będę wspólnie z nimi skandował - stwierdził z kolei (także cytowany przez "GW") jeden ze zgromadzonych przed wejściem mężczyzn. Ostatecznie jednak Andrzej Duda po zakończeniu swoje przemówienia udał się do bocznej sali w Hali Expo, gdzie zgromadzili się jego zwolennicy, którym nie udało się wejść na główną salę.

RadioZET.pl/PAP/warszawa.wyborcza.pl