Zamknij

Biedroń proponuje Dudzie spotkanie. "Przyjdę z mamą i z moim partnerem"

15.06.2020 23:13
Biedroń proponuje Dudzie spotkanie. "Przyjdę z mamą i z moim partnerem"
fot. Marek Szandurski/East News

Wybory prezydenckie 2020. Robert Biedroń wyszedł z zaskakującą inicjatywą do Andrzeja Dudy. Chce spotkać się z nim w Pałacu Prezydenckim i porozmawiać o osobach LGBT. Zapowiedział, że chętnie przyjdzie wraz z mamą Heleną Biedroń oraz partnerem życiowym, Krzysztofem Śmiszkiem. "Pan powie mojej mamie, że wychowała kogoś innego, niż człowieka" - mówił na antenie TVP, nawiązując do skandalicznej wypowiedzi Dudy o osobach nieheteronormatywnych.

Wybory prezydenckie 2020. Kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń zaproponował prezydentowi Andrzejowi Dudzie spotkanie i rozmowę nt. osób LGBT.

 Przyjdę z moją mamą, powie pan mojej mamie, że wychowała kogoś innego niż człowieka

- zwrócił się do prezydenta Biedroń.

Biedroń mówił w poniedziałek w "Gościu Wiadomości" w TVP, że "głęboko nie zgadza się z prezydentem Dudą, że można dzielić Polaków".

Że można jednych nazywać lepszymi, drugich gorszymi, jednym dawać człowieczeństwo, a inny, je odbierać

- mówił kandydat Lewicy na prezydenta.

Proponuję prezydentowi Dudzie spotkanie, chętnie spotkam się, przyjdę z moją mamą, z moim partnerem porozmawiam z prezydentem Dudą, jak żyje się z osobą LGBT. Panie prezydencie, proszę o spotkanie, przyjdę z moją mamą. Pan powie mojej mamie, że wychowała kogoś innego, niż człowieka, tak jak pan to powiedział, albo wyjaśnimy sobie te sprawy

- apelował Biedroń.

Biedroń proponuje Dudzie spotkanie i rozmowę nt. osób LGBT

Na pytanie, czy był przekonany, aby jego mama występowała z listem otwartym do prezydenta Dudy odparł:

To była decyzja mojej mamy, ona od kilku dni, co kilka godzin do mnie dzwoni pytając, czy wszystko jest w porządku

Dodał, że jego mama jak i pozostałe matki, które przyszły w poniedziałek pod Pałac Prezydencki, chciały powiedzieć coś bardzo ważnego.

Że ich dzieci mają uczucia, te matki mają uczucia, ojcowie mają uczucia i te rodziny boją się o przyszłość swoich dzieci, kiedy słyszą prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudę nienazywającego ich ludźmi, kiedy słyszą posła Żalka, innych posłów, którzy odzierają ich z godności. To jest przekroczenie wszystkich granic

- oświadczył Biedroń.

Zobacz także

Biedroń był też pytany o pojawiające się opinie, że powinien zrezygnować ze startu w wyborach i oddać swoje poparcie kandydatowi KO Rafałowi Trzaskowskiemu. Biedroń odpowiedział, że spora część Polaków marzy o innej Polsce, niż ta, którą oferuje PiS czy Platforma.

Zobacz także

Dopytywany, czy słabe ostatnio dla niego sondaże nie wynikają z faktu, że "za mało różni się od Rafała Trzaskowskiego" oświadczył:

Różnię się diametralnie. Bo podobnie jak PiS nie załatwią nam wspólnoty, ten konflikt między PO a PiS-em trwa od 15 lat i jest to wojna, w której nic innego się nie liczy, jak interes partyjny jednej lub drugiej strony

- zaznaczył Biedroń.

Zobacz także

Wskazał, że politycy Platformy "w każdych wyborach deklarują swoje poparcie np. jeśli chodzi o prawa kobiet, o prawa różnych mniejszości".

A później je równie chętnie jak do tej pory porzucają i to jest najbardziej rozczarowujące

- powiedział kandydat Lewicy na prezydenta.

Zobacz także

W poniedziałek przed Pałacem Prezydenckim głos zabrała matka Roberta Biedronia - Helena Biedroń, towarzyszyły jej inne matki osób LGBT. Helena Biedroń wystosowała list do prezydenta Dudy.

Jestem tutaj z innymi kobietami, z innymi matkami, żeby powiedzieć Panu, że to co Pan mówi o naszych dzieciach, potwornie nas boli i rani. Krzywdzi też mojego syna, podobnie jak inne dzieci, których jesteśmy rodzicami, a politycy odbierają im człowieczeństwo. A to są nie tylko nasi synowie, córki, ale często też bracia i siostry, członkowie naszych rodzin, nasi przyjaciele i znajomi

- napisała Helena Biedroń w liście.

Skandaliczna wypowiedź Dudy o osobach LGBT

W sobotę na spotkaniu w Brzegu prezydent powiedział m.in.:

Próbuje się nam wmówić, że LGBT to ludzie, a to jest po prostu ideologia

- oznajmił.

To jest taki neobolszewizm

- stwierdził wówczas Duda.

 

RadioZET.pl/PAP