Hołownia usuwa spot z brzozą: przepraszam, nie dostrzegłem aluzji do Smoleńska

06.02.2020 12:53
Szymon Hołownia
fot. Jan Graczyński/East News

Kandydat na prezydenta Szymon Hołownia przeprosił w czwartek za swój spot wyborczy, w którym pojawiają się aluzje do katastrofy smoleńskiej. Dodał, że wycofuje go ze swoich kampanijnych materiałów. "Dziś mówię po prostu przepraszam, nagrywając spot nie dostrzegłem w nim aluzji do Smoleńska"- oświadczył.

W zaprezentowanym w środę spocie inaugurującym kampanię prezydencką Hołowni m.in. padają słowa: "Będziemy walczyć o każde drzewo. Nie tylko o jedno". W tym czasie na filmie pokazana jest brzoza, a następnie przelatujący papierowy samolocik.

Zobacz także

Spot wywołał wiele głosów oburzenie i krytyki z różnych stron sceny politycznej. W czwartek, w mediach społecznościowych Hołownia przeprosił za spot oraz poinformował, że wycofuje go ze swoim kampanijnych materiałów.

"Kiedy zdecydowałem się wejść do polityki, postanowiłem sobie, że nic się u mnie nie zmieni: nigdy nie będę szedł na kompromisy z prawdą, a rzeczy proste będę mówił prosto, a nie zawijał w retoryczno - strategiczne wygibasy. Dlatego dziś mówię po prostu: przepraszam" - napisał Hołownia.

"Spot, który wczoraj opublikował mój sztab, wzbudził kontrowersje. Nagrywając do niego w koszmarnym przedstartowym zabieganiu tekst lektorski, w ogóle nie dostrzegłem w nim aluzji do Smoleńska, nie zwróciłem uwagi na to, czy w tle mojej narracji pokazywana jest brzoza, czy inne drzewo, nie zauważyłem nieszczęsnego papierowego samolotu - mi ów film opowiadał zupełnie inną historię. Są jednak tacy, którzy takie aluzje dostrzegli, poruszyło ich to. Rozumiem ich i z ich głosem i odczuciami się liczę"

Szymon Hołownia

Podkreślił, że zawsze oburzało go "do głębi i brzydziło wykorzystywanie Smoleńska do politycznych celów, cyniczne dzielenie nim ludzi". Dodał, że jego decyzja może być tylko jedna. "Wycofuję ów film w całości z moich kampanijnych materiałów" - poinformował Hołownia. 

Wybory prezydenckie 2020

Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja - ogłosiła w środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Wedle przepisów, ewentualna II tura (w przypadku, gdyby żaden z kandydatów nie uzyskał wystarczającej większości głosów) odbędzie się dwa tygodnie później, czyli 24 maja. 

Zobacz także

Do tej pory zamiar udziału w wyborach prezydenckich zadeklarowali: Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Robert Biedroń (Lewica), Krzysztof Bosak (Konfederacja) i publicysta Szymon Hołownia. Oficjalną chęć ubiegania się o kolejną kadencję zgłosił także urzędujący prezydent Andrzej Duda. Jego obecna kadencja upływa 6 sierpnia. 

RadioZET.pl/PAP