Zamknij

Co z wyborami prezydenckimi? Opozycja chce przesunięcia, Dudzie to "nie na rękę"

16.03.2020 13:40
Andrzej Duda
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Jak nieoficjalnie donosi "Rzeczpospolita", opozycyjni kandydaci na prezydenta planują wystosowanie wspólnego apelu do władz państwowych o przesunięcie na inny termin wyborów prezydenckich w związku z epidemią koronawirusa. Jedynym kandydatem, która może optować przy majowych datach jest prezydent Andrzej Duda, który w ostatnim czasie zyskuje w sondażach. 

Z powodu epidemii koronawirusa rząd wprowadził daleko idące ograniczenia w życiu publicznym. Zamknięto szkoły, uczelnie, kina, muzea, teatry, kluby oraz lokale gastronomiczne. W galeriach handlowych otwarte mogą być tylko sklepy spożywcze, pralnie, drogerie i apteki. Zamknięto także granice oraz wstrzymano wewnątrzkrajowy ruch lotniczy.

Opozycja apeluje o przesunięcie wyborów prezydenckich

Co oczywiste, zawieszeniu uległa także kampania wyborcza przed zaplanowanymi na maj wyborami prezydenckimi. Termin głosowania, wyznaczony na 10 maja (ewentualna II tura na 24 maja), nie uległ jeszcze zmianie, pomimo zwiększającej się liczby zakażonych koronawirusem. Pojawiają się jednak coraz więcej głosów, aby przesunąć wybory o kilka miesięcy (np. na jesień tego roku).

Zobacz także

Wedle nieoficjalnych informacji, do których dotarła "Rzeczpospolita", w najbliższych dniach możliwy jest wspólny apel kandydatów opozycji do władz państwowych, aby te zmieniły termin elekcji i przesunęły ją o kilka miesięcy. Podkreślają, że w zaistniałej sytuacji nie da się prowadzić klasycznej kampanii, opartej na spotkaniach z wyborcami (rząd zakazał także zgromadzeń powyżej 50 osób).

Zobacz także

Apele o przesunięcie wyborów wysuwane są z każdej opozycyjnej strony - mówią o tym bowiem zarówno Małgorzata Kidawa-Błońska, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, jak i Krzysztof Bosak. Jedynym z kandydatów, który może optować przy majowych datach, ma być - zdaniem "Rz" - Andrzej Duda.

Andrzej Duda prowadzi w sondażach i woli wybory w maju

Z jego perspektywy trudno się temu dziwić. Jako jedyny z tego grona, z uwagi na charakter pełnionego przez siebie urzędu, regularnie jeździ po Polsce (a więc jego działania można odbierać jako takie o "charakterze kampanijnym"). W dodatku na jego korzyść działają sondaże.

Zobacz także

Z ostatniego badania IBSP dla Wirtualnej Polski wynika, że obecny prezydent wygrałby w I turze, uzyskując wynik 51,36 proc (wcześniej praktycznie wszystkie sondaże wskazywały, że II tura jest nieunikniona). Nic więc dziwnego, że rządzącym bardziej na rękę byłoby utrzymanie obecnego harmonogramu wyborczego. 

Koronawirus w Polsce

Ewentualna zmiana terminu wyborów prezydenckich wymagałaby wprowadzenia na terenie kraju stanu wyjątkowego bądź stanu klęski żywiołowej. Oznaczałoby to niemożność przeprowadzenia powszechnego głosowania w okresie najbliższych kilku miesięcy.

Zobacz także

Decyzje w tej sprawie - jak podaje "Rz" - ma zapaść bliżej początków kwietnia. Wtedy będzie wiadomo, jak rozwinęła się epidemia koronawirusa, a rząd będzie mógł oszacować, na ile skutecznie w walce z COVID-19 okazały się wprowadzone przezeń obostrzenia. 

Zobacz także

Przypomnijmy, że w Polsce oficjalnie potwierdzono dotychczas 150 przypadków koronawirusa. Trzy zakażone osoby zmarły. W poniedziałek rano poinformowano o 25 nowych przypadkach, co stanowi największy dzienny przyrost ilościowy, od momentu pojawienia się wirusa w naszym kraju. 

Koronawirus w Polsce – najnowsze dane, co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/rp.pl/PAP