Zamknij

Bosak: Ani sztab Dudy, ani Trzaskowskiego nie próbował się z nami kontaktować

02.07.2020 10:37
Krzysztof Bosak
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Wybory prezydenckie 2020. "Gdyby któryś ze sztabów chciał z nami współpracować, to było mnóstwo okazji, żeby o tym rozmawiać" - stwierdził w czwartek kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak. Dodał, że ani sztab Andrzeja Dudy, ani Rafała Trzaskowskiego nie próbował się z nim skontaktować i zaproponować spotkanie. "Zachęcamy swoich sympatyków, żeby postąpili zgodnie ze swoim sumieniem" - podsumował polityk.

Za nami pierwsza tura wyborów prezydenckich. Według danych z 100 proc. okręgów za Andrzejem Dudą opowiedziało się 43,5 proc. wyborców, a za Rafałem Trzaskowskim - 30,46 proc. Kandydaci walczą o każdy głos, kontynuując kampanię wyborczą. Muszą także przekonać do siebie sympatyków innych opcji politycznych, m.in. Konfederacji. Jej reprezentant Krzysztof Bosak zajął w niedzielnych wyborach prezydenckich czwarte miejsce. Głosowało na niego 6,78 proc. wyborców.

Sprawdź: Rafał Trzaskowski. Program wyborczy

Sprawdź: Andrzej Duda: Program wyborczy

W Programie Trzecim Polskiego Radia Bosak był pytany, czy czuje się teraz jak "panna na wydaniu", o której względy zabiegają prezydent Andrzej Duda i kandydat KO Rafał Trzaskowski. Bosak odpowiedział, że mogą się tak czuć jego wyborcy, którzy - jego zdaniem - są obecnie celem operacji socjotechnicznych.

Bosak: Zachęcamy swoich sympatyków, żeby postąpili zgodnie ze swoim sumieniem

"Politycy, którzy zawsze dystansowali się od środowisk ideowej prawicy, teraz nagle odkrywają swoją bliskość, związki programowe, zainteresowanie. To, co powinni robić świadomi obywatele, to przyglądać się tej grze ze zrozumieniem, wyciągać z niej wnioski, absolutnie nie ulegać propagandzie i porównywać, co mają do powiedzenia kandydaci przed drugą turą" - powiedział niedzielny kandydat Konfederacji w wyborach prezydenckich.

Bosak podkreślił, że są ogromne różnice między programem Konfederacji, a propozycjami PiS i PO m.in. w kwestiach gospodarczych, w tym fiskalnych. Obie partie nazwał bezideowymi pod względem gospodarczym. Zauważył też, że przez pięć lat prezydentury Andrzej Duda ani razu nie znalazł czasu, by zaprosić posłów Konfederacji.

Zachęcamy swoich sympatyków, żeby postąpili zgodnie ze swoim sumieniem i rozumem. Wybór jest wyjątkowo trudny.(...) Sondaże pokazują, że nasi wyborcy są podzieleni, niektórzy zostaną w domach

- zwrócił uwagę.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jednocześnie ocenił, że przez najbliższe półtora tygodnia kandydaci na prezydenta mogą być może dotrzeć z niektórymi postulatami do jego wyborców.

Bosak zaznaczył też, że nie będzie się wypowiadał, jak zagłosuje, bo jego wypowiedzi są mylnie interpretowane przez sztaby jako wyrażenie poparcia dla któregoś z kandydatów. Dodał, że sam jest pozbawiony złudzeń wobec Dudy i Trzaskowskiego.

Na pytanie, czy któryś ze sztabów próbował zaprosić go do rozmowy, oznajmił, że nie miał żadnych prób kontaktu ze sztabów.

Dopytywany, co zrobiłby, gdyby padły jakieś propozycje rozmowy, oświadczył, że skonsultowałby się z kolegami z Konfederacji, choć na takie propozycje było dużo czasu.

Wiedziony ponad 15 letnim doświadczeniem w polityce ogólnopolskiej wiem, że działania polityczne się planuje. Gdyby któryś ze sztabów chciał współpracować z politykami Konfederacji czy ze mną jako kandydatem, to kampania trwa od pół roku i było mnóstwo okazji, żeby o tym rozmawiać. Fakt, że nikt się nie odezwał, oznacza, że jesteśmy traktowani jako poważny konkurent i przez PiS, i przez PO.(...) Oni wiedzą, że jesteśmy ideowcami nie do kupienia

- stwierdził.

"Piłka jest po stronie Dudy i Trzaskowskiego. Niech oni do siebie przekonują wyborców. Moja misja się wyczerpała" - podsumował Bosak.

Zobacz też: Małgorzata Trzaskowska. Kim jest żona Rafała Trzaskowskiego?

RadioZET.pl/PAP