Zamknij

„Można mówić o fałszerstwie całych wyborów”. Będzie protest wyborczy ws. TVP

15.07.2020 15:25
urna wyborcza
fot. East News

Wybory prezydenckie wygrał Andrzej Duda, ale do Sądu Najwyższego wpływają dziesiątki protestów wyborczych. Tymczasem Towarzystwo Dziennikarskie uważa, że wyborcza narracja TVP i Polskiego Radia "pozwala mówić o fałszerstwie całych wyborów".

Wybory prezydenckie już za nami, ale wciąż wzbudzają wiele kontrowersji. Ogłoszenie wyniku wyborów przez PKW otworzyło termin na wnoszenie protestów wyborczych do Sądu Najwyższego. I te faktycznie już tam wpływają. W środę jest ich już kilkadziesiąt. To przede wszystkim skargi na nieprawidłowości w pracach komisji, na pozbawienie czynnego prawa wyborczego na przykład przez niedostarczenie pakietów do głosowania korespondencyjnego czy niedopisanie do spisu wyborców. Jutro swój obszerny protest wyborczy ma też złożyć Platforma Obywatelska.

Rzecznik Platformy Jan Grabiec w rozmowie z Radiem ZET poinformował, że w tym przypadku protest będzie dotyczył zaangażowania rządu i publicznych mediów w kampanię wyborczą prezydenta. – To jest próba putinizacji polskiego ustroju, jeśli chodzi o wolne wybory. Nie możemy pozwolić, żeby tego rodzaju nadużycia uchodziły płazem. To jest łamanie prawa, które powinno zostać ocenione przez sąd – powiedział.

TVP w kampanii Andrzeja Dudy

O zaangażowaniu TVP w kampanię Andrzeja Dudy jest zresztą głośno od dawna. W tym kontekście krytyczne wobec tych mediów jest Towarzystwo Dziennikarskie.

Kampania wyborcza w mediach rządowych pozwala mówić o fałszerstwie całych wyborów. Zamiast pluralizmu, bezstronności i wyważenia mieliśmy w tych mediach apoteozę jednego kandydata i zohydzanie jego głównego konkurenta przez cały czas kampanii, a nawet podczas ciszy wyborczej

- przekazało Towarzystwo Dziennikarskie w oświadczeniu cytowanym przez portal Wirtualne Media.

Zobacz także

Wspomniana propaganda miała polegać na kłamstwach, przeinaczeniach i opuszczeniach. „Manipulacje językowe i wizualne, inwektywy i język nienawiści, podziały na swoich i obcych, szczucie na mniejszości, w tym LGBT, osoby wykształcone, elity społeczne i mieszkańców wielkich miast, napędzanie narodowej pychy, wyższość i pogarda wobec innych narodów, rozbudzanie antysemityzmu" – wylicza Towarzystwo Dziennikarskie, podkreślając, że takie elementy świadczą o nieuczciwości wyborczej publicznego nadawcy: "Wiadomości" TVP, TVP Info i serwisów informacyjnych Polskiego Radia. Wkrótce opublikowany ma zostać szczegółowy raport w tej sprawie.

Już po pierwszej turze wyborów prezydenckich Towarzystwo Dziennikarskie wskazywało, że "Wiadomości" w TVP prowadziły jawną agitację wyborczą na rzecz kandydata PiS. „Polsat i TVN przedstawiali kampanię wyborczą nie tak stronniczo jak TVP” - oceniano w raporcie z monitoringu kampanii prezydenckiej, który przytaczają „Wirtualne Media”. Jak wynika ze szczegółowego raportu z końca czerwca, w „Wiadomościach” 65 ze 101 tematów związanych z wyborami (64 proc.) dotyczyło Andrzeja Dudy. Co więcej, poza jednym neutralnym wszystkie przedstawiały go w pozytywnym świetle. Inaczej było w przypadku Rafała Trzaskowskiego. Kandydat KO pojawił się w 35 tematach i wszystkie pokazywały go w negatywnym kontekście. - Apogeum apologetyki Andrzeja Dudy (jeszcze przed pierwszą turą – red.) osiągnęły w środę 24 czerwca ponad 4-minutowym „koreańskim” materiałem Macieja Sawickiego – komentowało stowarzyszenie.

Zobacz także

RadioZET.pl/Wirtualne Media/Towarzystwo Dziennikarskie