Zamknij

41-letni optyk przyznał się do zabójstwa Sebastiana. Jest nagranie z monitoringu

24.05.2021 10:28
Zaginiony 11-letni Sebastian nie żyje
fot. Policja Śląska

41-letni optyk z Sosnowca, zatrzymany pod zarzutem uprowadzenia i zabójstwa 11-letniego Sebastiana z Katowic, przyznał się do popełnienia tej zbrodni – potwierdziła w poniedziałek policja. Mężczyzna wkrótce ma usłyszeć zarzuty. W sprawie zabójstwa chłopca wszczęto już śledztwo. Nieoficjalnie wiadomo, że jeszcze w poniedziałek ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok dziecka.

11-letni Sebastian z Katowic zaginał w sobotę. Wyszedł na plac zabaw w Dąbrówce Małej w Katowicach, miał wrócić o godz. 19, ale wysłał mamie sms, w którym poprosił o zgodę na przedłużenie zabawy o pół godziny. Mama się zgodziła, Sebastian jednak nie wrócił do domu i nie nawiązał już kontaktu z rodziną.

11-letni Sebastian nie żyje, policja dotarła do nagrań z monitoringu

Poszukiwania Sebastiana trwały od sobotniego wieczoru, kiedy matka chłopca zgłosiła zaginięcie. Mundurowi przeczesywali okolicę miejsca zaginięcia i sąsiednie dzielnice. Potencjalnego sprawcę udało się wytypować w niedzielę, na podstawie zapisu kamer monitoringu, które zarejestrowały samochód należący do 41-latka w pobliżu placu zabaw.

- Kryminalni ustalili, że za zaginięciem chłopca może stać osoba poruszająca się samochodem marki ford. Od momentu wytypowania numerów rejestracyjnych pojazdu policjanci w niespełna 40 minut dotarli do jego właściciela, mimo tego, że nie przebywał w miejscu swojego zameldowania. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Sosnowca. Mężczyzna został zatrzymany, a w rozmowie ze śledczymi przyznał się do uprowadzenia, a następnie zabójstwa 11-latka - poinformowała w poniedziałek śląska policja.

Wkrótce policjanci odnaleźli ciało dziecka – było ukryte na terenie budowy w sosnowieckiej dzielnicy Niwka - kilka kilometrów od Dąbrówki Małej w Katowicach, gdzie chłopiec mieszkał. Do sąsiedniego Sosnowca sprawca zawiózł go samochodem. Miejsce ukrycia zwłok wskazał wkrótce po zatrzymaniu sam 41-latek.

W niedzielę przez wiele godzin pracowała tam ekipa dochodzeniowo-śledcza z Katowic oraz z katowickiej komendy wojewódzkiej. Policjanci pod nadzorem prokuratora zbierali ślady i wszelkie dowody tego przestępstwa.

35-656672
fot. Policja Śląska

W postępowaniu brane jest pod uwagę seksualne tło zbrodni. Jak wynika z podawanych w mediach nieoficjalnych informacji, sprawca sądził, że dziecko, które zabrał do samochodu w pobliżu placu zabaw jest dziewczynką – Sebastian miał dłuższe włosy. Miał udusić chłopca, gdy ten zapowiedział, że o wszystkim opowie mamie, później ciało dziecka zamierzał zalać betonem. Dokładny mechanizm zgonu chłopca wykaże sekcja zwłok. Według nieoficjalnych informacji 41-latek był wcześniej notowany za znęcanie się oraz uprowadzenie rodzicielskie. Teraz grozi mu nawet dożywocie.

Rusza śledztwo ws. zabójstwa 11-letniego Sebastiana

Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu wszczęła już śledztwo w sprawie zabicia 11-latka. Podejrzewany o tę zbrodnię 41-latek ma być przesłuchany przez prokuratora w poniedziałek w godzinach popołudniowych.

Informację o wszczęciu śledztwa przekazał w poniedziałek Polskiej Agencji Prasowej rzecznik sosnowieckiej prokuratury Waldemar Łubniewski. - Do późnych godzin nocnych prowadzone były oględziny w miejscu ujawnienia zwłok, rano zapadły pierwsze postanowienia. Zostało wszczęte śledztwo, zabezpieczane są kolejne dowody. Czynności ogłoszenia zarzutów i przesłuchania odbędą się dzisiaj, prawdopodobnie późnym popołudniem - powiedział prokurator.

Według nieoficjalnych informacji na poniedziałek zaplanowana jest też sekcja zwłok zamordowanego chłopca, która ma dać odpowiedź na temat dokładnej przyczyny jego śmierci.

Zaginiony 11-letni Sebastian nie żyje, mieszkańcy Katowic w szoku

Zabójstwo Sebastiana wstrząsnęło opinią publiczną w regionie. Do tragedii odniósł się m.in. prezydent Katowic Marcin Krupa, który wcześniej zamieścił na Facebooku informację o poszukiwaniach chłopca. "Tak straszne i niedające się opisać okrucieństwo pozostawia nas wszystkich w szoku i rozpaczy. Rodzinie, Bliskim i całej lokalnej społeczności składam wyrazy głębokiego współczucia" - napisał w niedzielę wieczorem.

"To rzeczy po prostu niepojęte. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić, co mogą czuć rodzice 11-letniego Sebastiana. Nie wyobrażam sobie, aby komukolwiek, a tym bardziej dziecku, można było wyrządzić jakąkolwiek krzywdę. To po prostu coś niebywałego. Najszczersze kondolencje dla rodziny i bliskich chłopca, choć wiem, że słowa w żaden sposób nie są w stanie oddać rozmiaru tej tragedii..." - napisał z kolei w poniedziałek prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński.

RadioZET.pl/PAP/Policja