Zamknij

11-latek wpadł do studzienki kanalizacyjnej. Ktoś ukradł właz

Redakcja
29.01.2018 12:55
11-latek wpadł do studzienki kanalizacyjnej. Ktoś ukradł właz
fot. Archiwum RadioZET.pl

11-letni chłopiec będąc pod opieką swojego wujka, wpadł do niezasłoniętej studzienki głębokiej na pięć metrów. Przerażone dziecko znalazło się po szyję w wodzie.

Zagłosuj

Uważasz, że należałoby zaostrzyć prawo?

Liczba głosów:

W niedzielę około godz. 18 dziecko bawiło się na dworze w okolicy trasy rowerowej „zielona strzała” w Zielonej Górze. W pewnym momencie chłopiec wpadł do niezasłoniętej studzienki kanalizacyjnej. Jak podaje zielonogórska policja, 11-latek znalazł się po szyję w wodzie.

O włos od tragedii

Miał jednak szczęście, gdyż w porę został dostrzeżony i po chwili na miejscu byli strażacy, którzy przystąpili do akcji ratunkowej. Dziecko znalazło się w studzience głębokiej na niemal pięć metrów. Najprawdopodobniej właz do studzienki został skradziony. — To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie — mówi Jarosław Tchorowski, komendant zielonogórskiej policji w rozmowie z Fakt24.

Szczęśliwy finał

Chłopiec był wychłodzony i poobijany, ale jego ogólny stan można ocenić na dobry. Obecnie sprawdzamy, czy brak pokrywy studzienki był wynikiem jej kradzieży, czy zaniedbania. Kodeks karny za narażenia zdrowia i życia człowieka przewiduje karę do trzech lat więzienia — powiedziała rzecznik zielonogórskiej policji Małgorzata Stanisławska.

Zobacz także

RadioZET.pl/Wprost/Fakt24/strz