Zamknij

12-letni Rafał utopił się podczas zimowiska. "Miał nie jechać"

11.12.2021 09:42
basen
fot. ADRIAN SLAZOK/REPORTER

12-letni chłopiec utopił się podczas zimowiska w Wiśle (woj. śląskie). Przed Sądem Rejonowym w Zgierzu zapadł wyrok w sprawie tragicznego wypadku na basenie, do którego doszło w 2017 r. Trzy osoby skazano na 3 miesiące więzienia i 2 lata prac społecznych.

Do tragedii doszło w połowie stycznia 2017 roku podczas ferii zimowych. Grupa dziewiętnastu nastolatków z powiatu zgierskiego (woj. łódzkie) wraz z dwoma opiekunami była na basenie w Wiśle (Śląskie). Nagle 12-latek wraz z innym chłopcem znaleźli się w głębokiej części kąpieliska i byli już pod powierzchnią wody.

Chłopców z basenu wyciągnął jeden z opiekunów. Od razu przeprowadzono reanimację i wezwano pogotowie ratunkowe. Jednego chłopca, 12-latka ze Zgierza, nie udało się jednak uratować.

12-latek utopił się podczas ferii. Finał sprawy w sądzie

Zimowisko, na którym przebywali chłopcy, organizowane było przez Urząd Gminy w Zgierzu. Grupa liczyła 33 osoby w wieku od 9 do 16 lat. Opiekunowie grupy oraz obsługa basenu byli trzeźwi.

Sąd uznał winę kierowniczki ośrodka, prezesa spółki i mężczyzny, który pełnił funkcję ratownika, a nie miał takich uprawnień, za "narażenie na utratę zdrowia i życia" nie tylko dwójki chłopców, ale i kilkunastu innych dzieci kąpiących się w basenie.

Troje oskarżonych skazano na 3 miesiące więzienia i 2 lata prac społecznych. Przez 5 lat nie mogą też pracować w placówkach związanych z rekreacją w wodzie i na stanowiskach kierowniczych.

"Miał nie jechać"

Do szpitala pediatrycznego w Bielsku-Białej po tragedii trafił inny 12-latek. Chłopiec przebywał kilka dni w śpiączce farmakologicznej. Przesłuchano go w sprawie, ale nie pamiętał okoliczności poprzedzających utonięcie swojego rówieśnika. - Pamięta, jak trafił na basen, jak się początkowo bawił, jak był instruowany przez opiekunów, jak należy się zachować. Nie był kolegą tego chłopca, który utonął, nie mieszkali razem w pokoju, bawił się na basenie z innym chłopcem - relacjonował wówczas zastępca prokuratora rejonowego w Cieszynie Rafał Grabia, cytowany przez PAP.

Jak podawało po wypadku TVN24, 12-letni Rafał, który utonął, miał nie jechać na ferie do Wisły. Początkowo nie trafił się na listę osób uczestniczących w imprezie organizowanej przez gminę Zgierz. - Rafałowi bardzo zależało, żeby jechać w góry. Początkowo się nie zakwalifikował, ale ostatecznie trafił na listę tuż przed wyjazdem - opowiadała w styczniu 2017 roku Barbara Kaczmarek, wójt gminy Zgierz, w rozmowie ze stacją. Jak dodała wtedy, z dziećmi pojechali doświadczeni opiekunowie. [...] - Wśród nich m.in. wicedyrektor jednej ze szkół, który na podobne wyjazdy jeździł od ponad 20 lat – dodała.

Dziećmi po tragedii opiekowało się trzech psychologów. - Na miejsce wysłaliśmy też kolejną grupę pedagogów, aby pomogli zaopiekować się grupą. Dzieci z pewności będą potrzebować opieki psychologicznej również po powrocie do szkół - przekazała Kaczmarek. Zimowisko nie było kontynuowane.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Hubert Bekrycht/TVN24

C