12 listopada dniem wolnym od pracy. Ekspert i politycy komentują [WIDEO]

08.11.2018 16:47

12 listopada dniem wolnym od pracy. Specjalną ustawę na kilka dni przed tym terminem przegłosowano w Sejmie i Senacie, a prezydent błyskawicznie ją podpisał. Czy jest się jednak z czego cieszyć?

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sejm przyjął w środę trzy zgłoszone przez Senat poprawki do ustawy ustanawiającej 12 listopada 2018 r. Świętem Narodowym i dniem wolnym od pracy z okazji 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Prezydent Andrzej Duda zdążył ją już podpisać.   

Czego dotyczy ustawa dot. 12 listopada?

Zgodnie z uchwaloną ustawą dzień 12 listopada 2018 r. jest Świętem Narodowym oraz dniem wolnym od pracy. Ustawa wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.Jedna z przyjętych poprawek wykreśla preambułę ustawy, druga usuwa sformułowanie, iż dzień 12 listopada 2018 r. jest "uroczystym Świętem Narodowym", proponując w to miejsce zapis, że dzień ten jest "Świętem Narodowym z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej".

Trzecia poprawka z zaproponowanych przez Senat skreśla artykuł 3 ustawy, zgodnie z którym 12 listopada mają nie obowiązywać zasady ograniczające handel w niedziele i święta w placówkach takich jak m.in. sklepy, hurtownie, czy domy towarowe.

Opinie polityków nt. nowej ustawy

A co na ten temat sądzą politycy? Przepytaliśmy parlamentarzystów różnych opcji i zebraliśmy zarówno te entuzjastyczne, jak i krytyczne.- To wszystko jest po to, żeby jednak z okazji niezwykłej rocznicy miliony ludzi mogły mieć ten dzień dla siebie. Dla rodziny, dla matki, dla znajomych, dla rozrywek, a nawet żeby się wybyczyć - zachwala wprowadzony przepis Tadeusz Cymański, polityk Zjednoczonej Prawicy.

Opozycja jednak wytyka rządzącym problemy. - To jest kompletna bzdura. Pierwsza rzecz, że będzie nas to kosztowało 6,5 miliarda złotych (...). Jest totalne zamieszanie w sądach, w szpitalach, nie wiadomo co ze szkołami, jak zapewnić opiekę dzieciom, które zostaną w domu - wylicza Jerzy Meysztowicz z .Nowoczesnej.

I nie tylko opozycja widzi problemy, bo nawet politycy PiS-u nie są do końca zadowoleni. - Uważam, że była to bardzo szlachetna inicjatywa, tylko niestety trochę za późno wykonana. (...) Ta ustawa nie jest doskonała i nie było czasu na to, żeby ją doprecyzować od strony legislacyjnej - mówi Jan Maria Jackowski, senator PiS.

Ekspert: to obraża moim zdaniem wszystkich Polaków

Również ekonomiści zapowiadają chaos i wypowiadają się na temat ustanowienia 12 listopada dniem wolnym w ostrych, krytycznych słowach.

- Te ciągi logistyczne, przecież to wszystko chodzi w jakiejś maszynce, z czego ci, którzy to wymyślili sobie nie zdają sprawy. Oni może myślą, że to kosmici przysyłają na spadochronach, a to jest cały ciąg logistyczny, który pracuje w określonych terminach. Nie byłoby żadnego problemu, gdybyśmy wiedzieli o tym pół roku wcześniej. A tak, to obraża moim zdaniem wszystkich Polaków - mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.Ostatecznie jednak koszta, jakie poniosą przedsiębiorcy, przeniesione zostaną na konsumentów, czyli nas wszystkich.

RadioZET.pl/PAP/SN/MP

Oceń