Zamknij

Zgwałcił niepełnosprawną umysłowo na cmentarzu. Prokuratura umorzył sprawę

Redakcja
28.09.2017 19:07
Gwałt
fot. Pixabay

Niepełnosprawna umysłowo 26-latka spod Zamościa padła ofiarą gwałtu, w wyniku którego urodziła dziecko. Mężczyzna z sąsiedniej wsi wykorzystał ją seksualnie na cmentarzu.

Ta wstrząsająca historia, o której jako pierwsza doniosła lubelska "Gazeta Wyborcza", wydarzyła się w podzamojskiej wsi. 26-latka poszła na pobliski cmentarz złożyć kwiaty na grobie ojca. Wróciła po kilku godzinach - brudna, rozdygotana, zapłakana.

Dziewczyna - która ma lekarskie orzeczenie o niepełnosprawności umysłowej - o szczegółach opowiedziała swojej siostrze. Okazało się, że na cmentarzu została zgwałcona. Sprawcą był 51-letni mieszkaniec sąsiedniej wsi, z zawodu hydraulik, który notabene wykonywał kiedyś usługi w jej rodzinnym domu. Gdy matka dziewczyny do niego zadzwoniła, nie zaprzeczył temu, co zrobił, argumentując, "że od półtora roku nie miał kobiety, a Monice przez to przecież nic nie ubyło" (cytat za "GW").

Prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa

Jak podaje gazeta, prokuratura przesłuchała już oboje: dziewczynę w obecności psychologa, a mężczyznę w charakterze świadka. Pod koniec sierpnia umorzyła jednak sprawę, gdyż nie dopatrzyła się znamion czynu zabronionego.

- Postępowanie toczyło się w kierunku doprowadzenia do obcowania płciowego z osobą, która z uwagi na stan psychiczny nie zdaje sobie z tego sprawy lub nie potrafi rozpoznać tego czynu. Grozi za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia - mówił w rozmowie z "Wyborczą" rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu Jerzy Wójcik. Czy w takim razie oznacza to zgodę na odbycie stosunku płciowego?

– Z materiału dowodowego wynika, że nie doszło do stawiania oporu. Doszliśmy do wniosku, że wszystko odbyło się bez przemocy, dlatego nie było zarzutu zgwałcenia - powiedział dziennikarzom Wójcik.

Dziecko poczęte w wyniku gwałtu

Poszkodowana w wyniku gwałtu zaszła w ciążę. W szóstym miesiącu urodziła dziewczynkę z wadą serca - niemowlę czeka teraz na operację. Wychowaniem zajęły się matka 26-latki oraz jej trzy siostry.

Sprawca gwałtu pozostaje na wolności. Nie potwierdził ojcostwa i odmówił poddania się badaniom DNA.

RadioZET.pl/lublin.wyborcza.pl/MP