30-latka z Podkarpacia wyłudziła milion złotych. "Wyrok sądu brzmi jak żart"

Redakcja
01.12.2017 17:00
30-latka z Podkarpacia wyłudziła milion złotych. "Wyrok sądu brzmi jak żart"
fot. Facebook

Wiele osób nie może uwierzyć w wyrok sądu, jaki usłyszała Aneta Sz. z Podkarpacia. 30-latka przez trzy lata fałszowała bilety, wyłudzając z Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie niemal milion złotych.

Zagłosuj

Uważasz, że kara jest zbyt łagodna?

Liczba głosów:

Oszustka z Podkarpacia wyrok sądu może traktować jako dar od losu, bowiem jedyną karą za przywłaszczenie sobie ponad 940 tys. złotych jest… zwrot skradzionej sumy. Nic więcej, mimo tego że zgodnie z polskim prawem groziło jej nawet 8 lat więzienia.

Wyłudziła 940 tysięcy

Aneta Sz. może być zadowolona z wyroku sądu, gdyż jedynym warunkiem zwrotu skradzionej sumy jest wpłata jej w całości lub w trzech ratach. Ku zadowoleniu 30-latki, nie było mowy o odsetkach, ani jakiejkolwiek innej karze. Możemy się tylko domyślać, o ile wzrosła skradziona suma na bankowej lokacie lub zainwestowana w inny sposób. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że kobieta zarobiła krocie mimo wyroku skazującego.

Kontrowersyjny wyrok sądu

W 2013 roku Sz. założyła firmę transportową świadczącą swoje usługi na trasach lokalnych i dalekobieżnych. Z czasem odkryła, że wystawiając fikcyjne bilety może wyłudzić pieniądze od urzędu. Według śledztwa takich biletów było 6 tysięcy. Oszustce udało się w ten sposób „uzbierać” prawie milion złotych. Zgodnie z wyrokiem sądu musi tylko oddać tę kwotę. – Takich warunków nie daje nawet żaden bank! Trzyma sobie ukradzioną fortunę na koncie i może wypłacać sobie odsetki. I spokojnie spłaca to, co ukradła – dziwią się mieszkańcy Korczyny w rozmowie z „Faktem”.

Zobacz także

RadioZET.pl/Fakt24.pl/WP.pl/strz